Reklama
Członkowie Delegacji Komisji Wolności Obywatelskich Parlamentu Europejskiego uważają, że Polska zapewnia "niezłe" warunki życia i pomoc prawną osobom przetrzymywanym w ośrodkach dla uchodźców.
Od 1 do 3 kwietnia delegacja odwiedziła dwa zamknięte ośrodki dla imigrantów i cudzoziemców ubiegających się o azyl - w Lesznowoli i w Białej Podlaskiej. Europosłowie spotkali się też z kierownictwem Europejskiej Agencji Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich UE (Frontexem), której siedziba mieści się w Warszawie.
Członkowie delegacji unijnego parlamentu podkreślili, że choć potrzebne są dodatkowe wysiłki, aby zagwarantować osobom przetrzymywanym w ośrodkach odpowiednie warunki życia i pomoc prawną, to Polska - w porównaniu z innymi państwami Unii - jest pod tym względem w dobrej sytuacji.
Posłowie do Parlamentu Europejskiego odwiedzili polskie ośrodki w ramach serii wizyt w podobnych placówkach w różnych krajach Unii. Celem delegacji jest sprawdzenie, czy przestrzega się tam unijnych standardów.
„Poczuliśmy się uspokojeni, ponieważ polskie władze wykazały wolę współpracy i udzielenia odpowiedzi na wszelkie pytania, nawet natury technicznej i etycznej" - powiedział po zakończeniu wizytacji przewodniczący delegacji Francuz Patrick Gaubert (EPL-ED). Dodał jednak, że osoby ubiegające się o azyl mają zbyt trudny dostęp do pomocy prawnej, a imigranci korzystający z tzw. pobytu tolerowanego ani nie korzystają ze wsparcia finansowego, ani nie są objęci żadnym programem integracyjnym.
Sprawozdawca tej wizyty, niemiecki europoseł Wolfgang Kreissel Dorfler (PES) zauważył, że „po raz pierwszy w czasie takiej wizyty media - ekipa telewizyjna Europe by Satellite - miała wstęp na teren ośrodka". Poza tym „jesteśmy zadowoleni z tego, co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy, jeśli porównamy to z innymi krajami. Pod względem warunków życia osób przetrzymywanych Polska plasuje się raczej na dobrym miejscu" – oświadczył.
Pozytywnie ocenił również to, że polskie władze rozpatrują indywidualnie sytuację każdego z uchodźców podających się za osoby narodowości czeczeńskiej, aby nie wydalać ich z Polski, jeżeli groziłoby im niebezpieczeństwo po powrocie na Kaukaz.
Organizacje pozarządowe uważają za szczególnie trudną sytuację w ośrodku zamkniętym w Lesznowoli, który posłowie odwiedzili 1 kwietnia. „Warunki są rzeczywiście złe, przetrzymuje się tam po sześć osób w jednym pokoju" – zwróciła uwagę wiceprzewodnicząca PE Francuzka Martine Roure (PES). Zastrzegła jednak, że „widziała gorsze rzeczy" w innych krajach Unii. Dostrzegła też wysiłki władz polskich, aby poprawić warunki przetrzymywania cudzoziemców dzięki przenoszeniu ich do nowszych ośrodków, takich jak uruchomiony w tym roku ośrodek w Białej Podlaskiej.
Według odpowiedzialnego za politykę imigracyjną i azylową wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Piotra Stachańczyka, w ośrodkach zamkniętych jest obecnie 250 osób (wszyscy oczekują na wydalenie po decyzji sądu, aby odrzucić ich podanie o azyl), natomiast prawie pięć i pół tysiąca (5 468) osób przebywa w ośrodkach otwartych, z których mogą swobodnie wychodzić.
W skład delegacji parlamentarnej Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych wchodzili również posłowe: Bill Newton Dunn (ALDE, Wielka Brytania), Simon Busuttil (EPL-ED, Malta), Agustín Díaz de Mera García Consuegra (EPL-ED, Hiszpania), Bárbara Dührkop Dührkop (PSE, Hiszpania), Jean Lambert (Grupa Zielonych, Wielka Brytania) oraz dwie Polki: Urszula Gacek (EPL-ED) i Genowefa Grabowska (PSE).
Po wizytach w ośrodkach zamkniętych we Włoszech, Hiszpanii, Francji, na Malcie, w Grecji, Belgii, Wielkiej Brytanii, Holandii i Polsce, europarlametarzyści odwiedzą 10 kwietnia Danię, a w maju także Cypr. 










