Reklama
Wbrew wcześniejszym sondażom, które przewidywały 55 procentowe poparcie dla Bandicia (popieranego przez Kościół katolicki i konserwatywnych wyborców), otrzymał on 39,7 proc. głosów, natomiast prozachodni przedstawiciel Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji - aż 60,3 proc. Wstępne wyniki wyborów prezydenckich podała w niedzielę późnym wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza.
„Każdy obywatel, który pragnie lepszej i sprawiedliwszej Chorwacji, wygrał” - powiedział prezydent-elekt, którego cytują media za PAP. Josipović, który prowadził swoją kampanię pod hasłem zapewnienia 4,5 mln mieszkańcom Chorwacji rządów prawa zapowiedział, że będzie reprezentował "Chorwację, gdzie praca jest opłacana, a przestępstwa karane".
Nowo wybrany prezydent zaapelował też, by uczynić Chorwację - która ma nadzieję wejść do UE do roku 2012 - "jedną z najjaśniejszych gwiazd na unijnym niebie".
Media elektroniczne dodają, powołując się na przyjaciół prezydenta-elekta, że nie zamierza on porzucić muzyki i w wolnym czasie chce skomponowania swoją pierwszą operę poświęconą Johnowi Lennonowi.
Prezydent w Chorwacji pełni funkcje raczej reprezentacyjne. Jego głos ma znaczenie w polityce zagranicznej oraz kwestiach dotyczących bezpieczeństwa i obronności, nie ma jednak prawa weta w procesie ustawodawczym. (bea)










