Reklama
"Zachęcamy władze rosyjskie do pełnego zaangażowania się w zapewnienie praworządności oraz położenie kresu bezprawiu i bezkarności w regionie Północnego Kaukazu" - powiedział Buzek w wystąpieniu otwierającym w środę kolejną sesję Parlamentu Europejskiego.
Szef PE przypomniał, że Politkowska poświęciła życie walce o wolność słowa i przekazywaniu prawdy o sytuacji na Kaukazie Północnym. Na cześć tej rosyjskiej dziennikarki sala konferencyjna centrum prasowego Parlamentu Europejskiego w Brukseli została nazwana jej imieniem.
Przewodniczący wymienił również innych zamordowanych dziennikarzy: Natalię Estemirową, Anastazję Barburową i obrońców praw człowieka: Stanisława Markiełowa i Siergieja Magnickiego. Podkreślił przy tym, że ludzie odpowiedzialni za ich śmierć wciąż nie zostali ujęci.
Anna Politkowska, jedna z najwybitniejszych dziennikarek, obrończyni praw człowieka, autorka książek o współczesnej Rosji - w tym o wojnie w Czeczenii i autorytarnej polityce prezydenta Władimira Putina - została zastrzelona 7 października w swoim domu w Moskwie. Miała 48 lat.
W środę w PE odbył się spektakl poświęcony jej pamięci.
W środowym wystąpieniu Jerzy Buzek nawiązał również do tragedii na Węgrzech , gdzie w wyniku wycieku toksycznej substancji zginęły 4 osoby, a 300 zostało rannych.
"W imieniu Parlamentu pragnę wyrazić naszą solidarność z rodzinami zmarłych i poszkodowanych" – powiedział. Przewodniczący PE zwrócił uwagę, że jest to największa katastrofa ekologiczna w historii tego kraju.
Buzek ponowił ponadto apel Parlamentu Europejskiego o moratorium na wykonywanie kary śmierci we wszystkich krajach świata. "Śmierć nigdy nie może być aktem sprawiedliwości" - powiedział Buzek odnosząc się do obchodzonego 10 października Międzynarodowego Dnia Przeciw Karze Śmierci.
Wyraził też zadowolenie z faktu, że moratorium obowiązuje już Rosji, Burundi i Togo, a także nadzieję, że - mimo wykonywania kary w USA i Japonii - można w przyszłości liczyć na zmiany w tej kwestii. Za najbardziej niepokojącą uznał liczbę wyroków wykonywanych m.in. w Chinach i w Iranie.










