Reklama
Tragiczna katastrofa, w której ponieśli śmierć prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński i towarzyszące mu osoby, w tym wielu ważnych przedstawicieli polskiej elity, wyraźnie zmieniła atmosferę w stosunkach polsko-rosyjskich. Przyczyniła się do tego pełna empatii reakcja najwyższych władz rosyjskich, w szczególności specjalne odezwy do narodu polskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i premiera Władimira Putina, a także sprawne działania rosyjskich służb i ogłoszenie żałoby narodowej w Rosji. W Polsce z uznaniem odnotowano objęcie kierownictwa nad pracami komisji wyjaśniającej przyczyny katastrofy przez rosyjskiego premiera, jego przyjazd do Smoleńska i udział w ceremonii pożegnania trumny z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Dostrzeżono także spontaniczną reakcję mieszkańców Rosji. Wyrazy współczucia, żalu i solidarności okazywane są przede wszystkim w Smoleńsku oraz miastach z polskimi placówkami dyplomatycznymi, pod którymi Rosjanie masowo składają kwiaty i zapalają znicze. W cerkwiach odbywają się nabożeństwa żałobne w intencji ofiar. Katastrofa lotnicza i żałoba w Polsce stały się głównym tematem w rosyjskich mediach. Nigdy po 1991 r. nie poświęcano w Rosji tyle uwagi Polsce, ani nie odnoszono się do niej z taką życzliwością jak w ostatnich dniach. W Polsce zostało to przyjęte bardzo pozytywnie. W polskich mediach dominuje nadzieja, że atmosfera wspólnej żałoby z Rosjanami doprowadzi do historycznego pojednania. Głosy podważające szczerość intencji rosyjskich władz bądź wieszczące pogorszenie się stosunków z Rosją są zupełnie odosobnione.
Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. na trwałe wpisała przy tym w świadomość rosyjskiego społeczeństwa zbrodnię katyńską. Media rosyjskie pomogły Rosjanom zrozumieć znaczenie tragedii sprzed 70 lat oraz symbolikę obecnego dramatu. Film Andrzeja Wajdy „Katyń”, przedstawiający okoliczności masakry w 1940 r. i tragedię rodzin zamordowanych oficerów został wyemitowany w najlepszym czasie antenowym przez państwowy kanał „Rossija” docierający do 90% mieszkańców Rosji. „Pierwyj Kanał” nadał zaś film dokumentalny o tej zbrodni.
W obecnej atmosferze elitom politycznym obydwu krajów może być łatwiej ostatecznie zamknąć kwestie obciążeń historycznych w stosunkach polsko-rosyjskich. Sprzyjałoby temu doprowadzenie do rehabilitacji ofiar Katynia przez rosyjski wymiar sprawiedliwości i udostępnienie stronie polskiej pełnej dokumentacji dotyczącej tej zbrodni. Władze rosyjskie zdają się coraz lepiej rozumieć, że wyjaśnienie okoliczności stalinowskich zbrodni nie przyniesie uszczerbku współczesnej Rosji. W Polsce widać wolę ostatecznego zamknięcia kwestii historycznych w stosunkach z Rosją i wspólnego budowania Europy bez roszczeń.
Powyższy komentarz ukazał się 12 kwietnia 2010 r. w Biuletynie PISM (http://www.pism.pl/zalaczniki/Biuletyn_664.pdf)










