Reklama
Badanie, którego wyniki cytuje „Rzeczpospolita” przeprowadzono już po raz trzeci. Nasz kraj tradycyjnie już wypadł w tej klasyfikacji dość mizernie. Polska zajęła dopiero 35 miejsce wśród wszystkich badanych krajów, podczas gdy przed rokiem uplasowała się na 32 pozycji. Tylko dwa kraje unijne uzyskały gorsze noty: Rumunia i Bułgaria.
Jak donosi „Rzeczpospolita”, Economist Intelligence Unit przy ocenie każdego z państw brał pod uwagę sześć czynników, które wpływają na rozwój sektora IT: kapitał ludzki, środowisko sprzyjające rozwojowi innowacyjności, nowoczesną infrastrukturę IT, solidny system prawny, który skutecznie chroni własność intelektualną, stabilną, otwartą, konkurencyjną gospodarkę oraz rządowe wsparcie dla zachowania równowagi pomiędzy promowaniem technologii i stworzeniem warunków wolnej konkurencji. Autorzy badania podkreślają, że kraje, które mają wysokie wskaźniki we wszystkich wymienionych kategoriach, zwykle dysponują silnym przemysłem informatycznym.
Istotnym czynnikiem dla konkurencyjności sektora IT są szerokopasmowe sieci. Państwa o wolnym tempie rozwoju sieci szerokopasmowych muszą się liczyć z obniżaniem poziomu konkurencyjności branży IT. Równie ważnym czynnikiem jest edukacja. Kraje, które stawiają na równoczesne kształcenie umiejętności informatycznych, biznesowych, jak i językowych dysponują lepiej wykwalifikowaną kadrą pracowniczą. Negatywnie na rozwój branży IT wpływa natomiast „nadopiekuńczość” państwa. Czynnikiem hamującym rozwój firm IT jest również słaba ochrona praw własności intelektualnej.
Według raportu Polska osiągnęła najlepsze rezultaty w następujących kategoriach: środowisko biznesowe, środowisko prawne, wsparcie dla rozwoju przemysłu IT. Zdecydowanej poprawy wymagają następujące obszary: środowisko badań i rozwoju, infrastruktura IT oraz kapitał ludzki. (tmw)










