Reklama
Jeszcze w 2008 r. Polska znajdowała się w rankingu spamerów na 5 miejscu w regionie EMEA. W minionym roku wyprzedziła jednak Turcję (2 miejsce i 9 procent rozsyłanego spamu), Rosję (3 miejsce, 9 procent), Rumunię (4 miejsce, 6 procent), i Niemcy (5 miejsce, 5 procent).
Jak podkreślają eksperci firmy Symantec, najwyższą pozycję Polski w tym zestawieniu w raporcie ISTR, można tłumaczyć dużą ilością komputerów zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem typu „bot” (12 procent w regionie EMEA i 6 procent w skali świata) . Terminem „bot” określa się komputer, który wykonuje polecenia cyberprzestępców bez wiedzy ich właścicieli i jest wykorzystywany do nielegalnych celów – choćby do dystrybucji spamu, przeprowadzania ataków na inne stacje, czy przechowywania internetowych stron reklamowych. Spośród 107 miliardów niechcianych wiadomości wysyłanych codziennie na całym świecie średnio 85 procent jest efektem działalności sieci typu bot.
„Dla cyberprzestępców korzystanie z sieci typu bot jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Po pierwsze, mają oni do dyspozycji ogromną moc obliczeniową oraz szerokie pasmo internetowe do rozsyłania miliardów niechcianych wiadomości dziennie. Po drugie, ukrywają się ze swoją nielegalną działalnością za komputerami zwykłych użytkowników” – tłumaczy Piotr Chrobot, Dyrektor Generalny, Symantec Polska.
„Raport o zagrożeniach bezpieczeństwa w Internecie” wskazuje na wiele słabych punktów w poziomie zabezpieczeń polskiego Internetu. Polska występuję w pięciu rankingach dotyczących regionu EMEA. Nasz kraj zajmuje w w tym regionie:
- 1 miejsce (10 proc.) wśród krajów, z których pochodzi największa ilość wysyłanego spamu,
- 2 miejsce (11 proc.) wśród krajów, które przechowują największą ilość stron wykorzystywanych do ataków typu „phishing”. Pierwsze miejsce zajęła Hiszpania (11 proc.),
- 4 miejsce (12 proc.) wśród krajów o największej ilości komputerów-zombie. Pierwsze miejsce przypadło Niemcom (14 proc.),
- 4 miejsce (7proc.) wśród krajów o największej intensywności destrukcyjnej działalności. Pierwsze miejsce zajęły Niemcy (12 proc.),
- 9 miejsce (4 proc.) wśród krajów, z których pochodzi największa ilość ataków wymierzanych za pośrednictwem sieci WWW. Na pierwszym miejscu znalazła się Wielka Brytania (12 proc.).
W 2009 roku spam stanowił 88 procent wszystkich wiadomości e-mail odnotowanych przez firmę Symantec. (tmw)












