Reklama
Według pb.pl, który powołuje się na PAP, ich zdaniem pozwoli to lepiej sprostać wyzwaniom związanym z kryzysem finansowym i gospodarczym.
"KE musi być aktorem bardziej skutecznym, lepiej wyposażonym do stawienia czoła nowym wyzwaniom i Komisją bardziej polityczną niż dotychczas" – cytuje portal fragment publikacji "Memos to the new Commission” przedstawionej w czwartek dziennikarzom w Brukseli.
Eksperci apelują w niej do nowego szefa KE – niezależnie od tego kto nim zostanie – m.in. o jak najszybszą reformę budżetu UE i skierowanie wydatków na cele, wynikające z nowej sytuacji gospodarczej Unii, a także o wdrożenie pobudzającego gospodarkę pakietu.
Zwracają też uwagę, że co prawda kryzys ogarnął Unię mniej więcej w tym samym czasie, jednak poszczególne państwa członkowskie będą z niego wychodzić w różnym tempie. Dlatego – podkreślają - tak ważna jest rola koordynacyjna Komisji, która w nadchodzącej kadencji powinna skoncentrować swoje działania na wychodzeniu z kryzysu gospodarczego i finansowego oraz na przywróceniu stabilności finansów publicznych i wzrostu gospodarczego.
Te zadania wymagają – zdaniem ekspertów Bruegela - zmian organizacyjnych w KE: utworzenia stanowiska komisarza do spraw gospodarczych i finansowych, w tym rynków finansowych (dotychczas obowiązki te podzielone były między dwóch komisarzy), a także połączenia teki rynku wewnętrznego (bez problematyki związanej z rynkami finansowymi) z teką przemysłu - jak to było w latach 90.
Kolejni nowi komisarze zajmowaliby się: przeciwdziałaniem zmianom klimatycznym (w związku z deklaracjami UE o priorytetowym znaczeniu wspólnotowej polityki klimatycznej); „gospodarką wiedzy” (odpowiadałby za studia wyższe, badania i innowacje) oraz polityką sąsiedzka i rozszerzeniem UE (ta teka powstałaby z połączenia stanowisk obecnego komisarza ds. rozszerzenia i polityki sąsiedzkiej).
Dyrektor Bruegela, Jean Pisani-Ferry postuluje ponadto, by nowa KE przyjęła inne niż dotychczas podejście do dalszego rozszerzenia strefy euro. Zwrócił on uwagę, że w wyniku kryzysu nie tylko żaden nowy kraj nie jest w stanie spełnić wszystkich kryteriów z Maastricht (uprawniających do wejścia do strefy euro), ale nie przestrzegają ich nawet te, które należą już do strefy. " Trzeba postawić pytanie o sens rozszerzenie strefy euro i jaki jest w tym interes UE, a dopiero potem zastawiać się na zmianami prawnymi" – powiedział PAP Pisani-Ferry. (bea)









