Reklama
Wiceprzewodniczący KE odpowiedzialny za transport Antonio Tajani ocenił, że po rozstrzygnięciu pierwszych, a także wobec oczekiwanych rozstrzygnięć następnych przetargów, Unia wchodzi w kluczową fazę programu Galileo. Komisja przewiduje, że system zostanie oddany do użytku w 2014 r.
„Teraz możemy koncentrować się na rzeczywistych działaniach i udowadniać obywatelom państw członkowskich, że własny system nawigacji satelitarnej Unii Europejskiej jest konsekwentnie realizowany” – przytacza jego wypowiedź KE w czwartkowym komunikacie.
Kontrakt na budowę 14 satelitów wartości 566 mln euro wygrała niemiecka grupa OHB-System AG. Również pozostałe z 32 planowanych satelitów systemu zbudują Niemcy. Jednak kolejne przetargi zadecydują czy będzie to OHB czy EADS Astrium GmbH. Na mocy podpisanej w grudniu umowy ramowej mają bowiem startować w nich te dwie firmy, a KE wybierze korzystniejszą ofertę.
Francuski koncern Arianespace ma się zająć umieszczeniem na orbicie satelitów. Kontrakt, wartości 397 mln euro, dotyczy wystrzelenia z bazy w Gujanie Francuskiej pięciu Sojuzów, każdego z dwoma satelitami. Pierwszy lot ma nastąpić w październiku 2012 roku.
Natomiast włoska firma Thales Alenia Space dostała rynek usług wsparcia całego systemu wartości 85 mln euro i ma zapewnić spójność wszystkich elementów zgodnie z wymogami Europejskiej Agencji Kosmicznej.
W tym roku Komisja ma podać nazwy wszystkich firm, które będą brały udział w projekcie (dot. usług naziemnych, infrastruktury kontroli i sterowania oraz eksploatacji systemu).
Również w tym roku ma przedstawić propozycje finansowania Galileo począwszy od 2014 roku. Poziom finansowania ma zapewnić, że koszty te będą rozsądne, a świadczone usługi – na wysokim poziomie jakości.
Budowa europejskiego systemu nawigacji satelitarnej jest w stosunku do GPS bardzo opóźniona. Wielu krytyków tego przedsięwzięcia uważa nawet, że wobec dostępności amerykańskiego systemu są to niepotrzebne wydatki. (bea)













