Reklama
- Czy apetyt ten utrzyma się w najbliższych latach?
- Mam taką nadzieję. Badania naukowe wykazały, że studenci, którzy wyjechali na stypendia zagraniczne, po ukończeniu studiów mają większe szanse na szybsze znalezienie dobrej pracy, a kilka lat po skończeniu studiów zarabiają więcej niż ich rówieśnicy, którzy nie mieli styczności z inną niż własną uczelnią, z innym niż własny język, z inną niż własna kulturą. Także młodzi ludzie, którzy uczą się w szkołach zawodowych, a mieli okazję odbyć choć kilkutygodniowy staż za granicą, wynoszą z tego korzyści, które procentują w ich przyszłości.
- Temu też ma służyć „Mobilna Młodzież” (Youth on the Move), jedna z siedmiu głównych inicjatyw nowej unijnej strategii „Europa 2002”?
- Rzeczywiście. Inicjatywa ta, ogłoszona we wrześniu ub. r. przez Komisję Europejską, ma wspierać edukację i mobilność młodych ludzi, przez co poprawić ich sytuację na rynku pracy. Jednym z celów tej inicjatywy jest doprowadzenie do tego, by w 2020 każdy młody Europejczyk miał możliwość odbycia części swojej edukacji na granicą. Za „Mobilną Młodzieżą” stoją programy unijne dające możliwość jej realizacji. Są to: ETwining, Comenius, Leonardo da Vinci, Erasmus, Grundtvig i Młodzież w Działaniu. Comenius to program m.in. wymiany uczniowskiej, a Leonardo da Vinci ułatwia odbycie praktyk zagranicznych uczniom szkół zawodowych.
- A jakie są szczegółowe dane, dotyczące programu Erasmus?
- W ciągu ostatnich 12 lat (czyli od czasu przystąpienia Polski do programu), z wyjazdów w ramach Erasmusa skorzystało 80 tys. młodych Polaków; rocznie wyjeżdża przeszło 13 tys. studentów z Polski. W całej Europie studiuje około 19 milionów młodych ludzi, z czego tylko około pół miliona za granicą, a około 200 tys. w ramach Erasmusa. Nigdy pewnie nie będzie tak, że wszyscy studenci wyjadą choć na część studiów za granicę, ale naszym celem jest stworzyć wszystkim szansę na taki wyjazd.
- Gorzej jest z przyjazdami zagranicznych studentów do Polski?
- Tu liczby są rzeczywiście o wiele mniejsze. Studiuje u nas około 3 tys. studentów z zagranicy. W tej dziedzinie nasz kraj ciągnie w ogonie państw członkowskich UE. Wynika to z tego, że Polska stanowiła sama dla siebie duży rynek edukacyjny, mało jest nadal wykładów w języku angielskim i innych językach obcych. Bez dalej posuniętej internacjonalizacji trudno liczyć na wzrost atrakcyjności Polski jako miejsca, w którym się pobiera naukę.
Rozmawiał: Roman Gutkowski
* Jan Truszczyński był uczestnikiem piątkowej debaty inaugurującej w Polsce inicjatywę Komisji Europejskiej „Mobilna młodzież”. Debata towarzyszyła XV Międzynarodowemu Salonowi Edukacyjnemu „Perspektywy 2011”. Jan Truszczyński od 1996 r., przez pięć był ambasadorem Polski przy Unii Europejskiej. Od 5 grudnia 2001 r. do lipca 2003 r. pełnił funkcję pełnomocnika rządu ds. negocjacji o członkostwo RP w Unii Europejskiej. Następnie był sekretarzem stanu w MSZ. W październiku 2009 r. został dyrektorem generalnym w Komisji Europejskiej pochodzącym z krajów nowej „12”, czyli państw członkowskich, które uzyskały członkostwo po 2004 r. Dyrekcja ta zajmuje się edukacją, szkoleniami, kulturą, młodzieżą, obywatelstwem, wielojęzycznością i sportem.













