Reklama
- W jaki sposób Unia Europejska wspiera kulturę polską? Co polska kultura zawdzięcza integracji z UE?
- W wymiarze finansowym – to przede wszystkim fundusze na infrastrukturę. Dzięki nim mogą powstać nowe instytucje – jak choćby Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, Forum Muzyki we Wrocławiu czy Międzynarodowe Centrum Kultur w Kielcach. Rozbudowują się i unowocześniają już istniejące (rozbudowa i przebudowa Państwowej Szkoły Muzycznej w Suwałkach), rewaloryzują się obiekty historyczne (Opactwo Cystersów w Krzeszowie). Fundusze unijne to ogromny zastrzyk gotówki, ale tez ogromna odpowiedzialność, by je odpowiednio wykorzystać i by powstałym/unowocześnionym dzięki nim instytucjom zapewnić możliwość działania.
W wymiarze symbolicznym wsparcie unijne stanowi potwierdzenie pewnej wspólnoty kulturowej przy świadomości własnej lokalności i specyfiki.
- Czy istnieje sieć współpracy kulturalnej między Polską a innymi krajami członkowskimi Grupy Wyszehradzkiej i UE? Jakie projekty są w jej ramach realizowane?
- Nie wiem, czy można mówić o sieci, ale na pewno tworzone są takie możliwości finansowe, na bazie których instytucje z tych krajów mogą ze sobą współpracować. Z mojej perspektywy najbardziej widocznym elementem są małe granty i stypendia dla artystów pozwalające na kilkumiesięczne pobyty studyjne w innych krajach.
- Czy postulowane przez środowiska artystyczne przeznaczanie 1 procenta budżetu państwa na kulturę jest postulatem realistycznym?
- Przede wszystkim 1 procent budżetu na kulturę nie jest postulatem „środowisk artystycznych”. Obywatele kultury są ruchem obywatelskim, nieformalnym i woluntarystycznym. Pod apelem podpisują się zarówno przedstawiciele tzw. środowisk artystycznych, jak i naukowych, a także bibliotekarki i bibliotekarze, nauczyciele i uczniowie, socjologowie i przedsiębiorcy, emeryci, studenci itp.
Czy jest to żądanie realistyczne? Oczywiście! Nierealistyczna, choć istniejąca, wydaje się raczej sytuacja obecna, w której Polska przeznacza na kulturę daleko poniżej średniej krajów europejskich. Podobno mniejszy procent z budżetu od nas przeznacza tylko jedno państwo.
- Jaki byłby optymalny sposób rozdysponowania przyznawanych na kulturę środków, który doprowadziłby do zmniejszenia dysproporcji w dostępie do kultury między wsią, miasteczkami i miastami?
- Należy przede wszystkim wzmocnić „dystrybutorów” kultury – zarówno małe ośrodki – biblioteki jak i większe muzea i galerie, które w swoich statutach mają także edukację i upowszechnianie kultury. Zadbać należy też o to, by do dzieł, projektów i innych instytucji finansowanych z publicznych pieniędzy dostęp miała jak największa ilości ludzi, by faktycznie stanowiły one dobro wspólne. Nie chodzi tu o bicie rekordów popularności czy rozliczanie wskaźnikiem frekwencji, ale o stworzenie możliwości dostępu do rzeczy najbardziej wartościowych jak największej części społeczeństwa. Niezwykle istotne jest również jasne określenie priorytetów polityki kulturalnej, zaś na poziomie przyznawania systemu grantów, stworzenie transparentnego i demokratycznego systemu eksperckiego.
- Jak pani ocenia przegotowywany przez Ministra Bogdana Zdrojewskiego PROGRAM +, który będzie omawiany przez Sejm jesienią?
- Myślę, że nie można poddawać ocenie Programu+, który oficjalnie w całości nie został podany do wiadomości publicznej. Prace zespołów zadaniowych powołanych do oceny i wdrażania wniosków pokongresowych [chodzi o Kongres Kultury Polskiej 2009 – red.] jeszcze się oficjalnie nie zakończyły. Jako członek jednego z takich zespołów (ds. Ochrony Twórczości), zajmującego się głównie systemem nowoczesnych kolekcji sztuki współczesnej, wiążę z tym programem duże nadzieje. Jednocześnie, mając w świadomości niewielkie procentowo nakłady budżetu państwa oraz konieczność porozumienia „międzyresortowego”, obawiam się, że nie wszystkie problemy strukturalne znajdą tam swoje rozwiązanie, jak np. tzw. budżety historyczne instytucji kultury (niedopasowane do misji) czy też absurdy wynikające z konieczności stosowania restrykcyjnego prawa o zamówieniach publicznych w działalności kulturalnej.
Rozmawiała Karolina Zbytniewska











