Reklama
Odpowiedź Komisji padła w odpowiedzi na artykuł, który się ukazał na łamach „The Financial Times”. Brytyjski dziennik twierdzi, że miliardy euro pozostają niewykorzystane z powodów biurokratycznych w Unii, a gdy zadłużone państwa członkowskie nie są w stanie zapewnić sobie dopływu gotówki.
„Niektóre depesze mogą mylnie przedstawiać stan rzeczy“ oceniła rzecznik Komisji, Pia Ahrenkilde Hansen. Podkreślała ona, że to 'po prostu nie prawda', że 'fundusze strukturalne bezczynnie leżą na jakimś koncie bankowym.' Według Hansen, największymi winowajcami są rządy i lokalne władze, które nie przekazują swoich udziałów dla współfinansowania programów UE. „Jeżeli narodowym, regionalnym czy lokalnym władzom brakuje pieniędzy na współfinansowanie, to my (Unia) nie wydamy im przydzielonych środków“, tłumaczyła Hansen. „Efektem tego jest to, że pieniądze, w przeciwieństwie do rewelacji reporterów, pozostaną na kontach państw członkowskich, a więc ta sytuacja wcale nie powoduje utrudnień w wypracowaniu wzrostu gospodarczego czy w zmniejszaniu deficytu “.
Powolny odbiór funduszy UE
„The Financial Times” donosił o „dramatycznie niskim“ poborze funduszy strukturalnych w bieżącym okresie programowym, który trwa od 2007 do końca 2013 roku, ponoć w oparciu o wewnętrzny raport Komisji.
W połowie obecnego siedmioletniego okresu, do tej pory wypłacono jedynie 10% spośród 347 miliardowego budżetu funduszy strukturalnych. Większość pieniędzy (56%) zostało przydzielone programom, które są obecnie w toku.
Jednakże pozostała stosunkowo duża kwota – około 150 miliardów euro – która nie została jeszcze rozdzielona na programy w bieżącym okresie budżetowym. Komisja nie zaprzecza tym faktom, ale uspokaja, że jest to normalne zjawisko - "to nic nowego" tłumaczyła Hansen, "tak było w przeszłości i jest to normalne zjawisko na początku każdego okresu programowego."
Komisja podkreśla, iż w okresie pierwszych trzech lat obecnego okresu rozliczeniowego - czyli aż do końca 2009 roku, państwa członkowskie wciąż wydawały środki przyznane im w czasie poprzedniego okresu (2000-2006). Jest to zgodne z zasadami UE, która pozwala na elastyczność w tych przypadkach, gdzie projekty nie są zakończone przed końcem okresu rozliczeniowego.
Źródła kłopotów
Kryzys finansowy jest także współodpowiedzialny za powolny odbiór pieniędzy z funduszy strukturalnych w bieżącym okresie. Wiele państw członkowskich ustanowiło krótkookresowe programy stymulacyjne, które mogły spowodować, że władze publiczne w pierwszej kolejności sięgnęły do swoich narodowych budżetów, nim jako rozwiązanie rozważyli środki UE.
Kolejnym źródłem kłopotów są problemy związane ze współfinansowaniem. Zasady UE określają, że władze publiczne mogą jedynie skorzystać z funduszów strukturalnych wtedy, kiedy sami 'dorównają' im zasobami finansowymi ze swoich narodowych, regionalnych czy lokalnych budżetów. Jednakże, w kontekście kryzysu ekonomicznego, wiele państw członkowskich dokonuje cięć budżetowych i przekazują środki na niezbędne usługi publiczne.
Pozyskiwanie funduszy dla współfinansowania projektów, które są wspierane przez UE staje się więc utrudnione. Może to doprowadzić do ironicznej sytuacji, w której potencjalnie korzystne projekty, w wyniku których, powstać mogą bardzo potrzebne, nowe miejsca pracy, będą musiały zostać opóźnione lub wykonane w zmniejszonej skali, tylko dlatego, że kraje członkowskie nie będą w stanie dostarczyć ze swej strony wymaganego wkładu finansowego.
Hansen podkreśla, że Komisja nie przygląda się temu bezczynnie i ciągle poszukuje nowych sposobów i możliwości, aby pieniądze mogły być pożytkowane w najszybszym możliwym tempie. „Często wychodzimy na przeciw powolnemu pobieraniu pieniędzy i maksymalnie staramy się skrócić opóźnienia poprzez szkolenia narodowych czy lokalnych urzędników, czy coraz dalsze upraszczania naszych procedur" stwierdza rzeczniczka UE.
10 listopada 2010 Komisja opublikowała swoje propozycje zreformowania polityki spójności UE, powiązując dotowanie poszczególnych regionów z ich osiągnięciami w zakresie realizacji celów wyszczególnionych w strategii do spraw pracy i rozwoju’ Europa 2020‘.
Pochodzący z Republiki Czeskiej członek Parlamentu Europejskiego, Oldrich Vlasak powiedział, iż widzi poważne problemy w systemie zarządzania funduszami strukturalnymi UE. “Fundusze regionalne powinny zostać pilne zreformowane tak, by uprościć procesy oraz by się upewnić, że pieniądze pracują na rzecz dostarczenia wszystkim korzyści.” I dodał: “Bezpośrednie zaangażowanie zarówno władz lokalnych, jak i regionalnych jest konieczne dla wzmocnienia polityki rozliczeniowej”.
Polityka regionalna (albo inaczej Polityka Spójności) Unii ma na celu promocję dobrobytu ekonomicznego oraz spójności społecznej we wszystkich 27 państwach członkowskich, jak i podległym im 271 regionach. W obecnej perspektywie finansowej (2007-2013) budżet na realizowanie polityki regionalnej opiewa na łączną kwotę €347 miliardów, które jest równe około 1/3 unijnego budżetu w tym samym okresie.
Wypłacane środki z budżetu Polityki Regionalnej – nazywane często Funduszami Strukturalnymi - są przekazywane trojako: są to pieniądze pochodzące z Europejskiego Funduszu na rzecz Rozwoju Regionalnego, z Europejskiego Funduszu Społecznego oraz z Funduszu Spójnościowego.
Powyższy oryginalny tekst ukazał się w j. angielskim na stronie EurActiv.com: http://www.euractiv.com/en/regional-policy/commission-defends-slow-pace-eu-fund-payments-news-500160 (bek)












