Reklama
Kiriłow domaga się przeprowadzenia niezależnego śledztwa w sprawie kryzysu gazowego, które miałoby dowieść, „który z obu krajów działa bardziej nieodpowiedzialnie”. Jego zdaniem niezależnie od tego który byłby to kraj, „powinien zostać srogo ukarany, by coś takiego nigdy więcej się nie powtórzyło”.
Bułgarski eurodeputowany wyraził swoje zaniepokojenie i niezadowolenie z faktu, że rosyjska delegacja nie pojawiła się na czwartkowym spotkaniu z Komisją Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Zdaniem Kiriłowa warunki pogodowe nie mogą usprawiedliwiać jej nieobecności.
Jako „niecywilizowy i nieodpowiedzialny” określił on obecny konflikt gazowy między Rosją a Ukrainą, w wyniku którego dostaw gazu pozbawionych zostało około 20 krajów. Bułgaria, jako kraj w całości uzależniony od rosyjskich dostaw, ucierpiała w wyniku tego sporu w największym stopniu.
„Obywatele Bułgarii nie zasłużyli sobie na takie traktowanie. Sądzę, że Komisja Europejska powinna zając bardziej aktywne stanowisko. Komisja powinna szybciej reagować, a obserwatorzy już powinni tu być. Nie mamy chwili do stracenia”, stwierdził eurodeputowany.
Kiriłow przyznał, że jego kraj w zbyt dużym stopniu uzależniony jest od rosyjskiego gazu. Jak podkreśla, Bułgaria nie posiada żadnych alternatywnych źródeł gazu. W dodatku rosyjski gaz jest dostarczany do Bułgarii za pomocą jednego jedynego gazociągu.
Nawiązując do propozycji bułgarskiego prezydenta, by reaktywować jeden z zamkniętych reaktorów elektrowni jądrowej w Kozłoduju, wyraził nadzieję, że kryzys gazowy wkrótce się skończy. Przyznał jednocześnie, że w późniejszym czasie, gdyby sytuacja dalej się zaostrzała, reaktywacja elektrowni mogłaby się okazać konieczna.
„Sądzę, że prezydent postąpił jak mąż stanu, mówiąc na ten temat, ponieważ za kilka tygodni bylibyśmy już bezradni. Uważam, że traktat akcesyjny dopuszcza taki krok w sytuacji kryzysowej tego typu. W rozmowie z Komisją Europejską powinniśmy spróbować, uzyskać jej zgodę na reaktywację co najmniej jednego reaktora”, powiedział Kiriłow.
Aby przeczytać pełną wersję rozmowy [EN], kliknij tutaj. (tmw)









