Reklama
Komisja zakłada, że powstaną również mechanizmy umożliwiające państwom członkowskim skuteczną współpracę w przypadku ewentualnych większych zakłóceń w dostawach gazu.
„Wzrost bezpieczeństwa zaopatrzenia w energię będzie jednym z priorytetów na najbliższe lata” – zapowiedział przewodniczący KE, Jose Manuel Barroso. „Musimy wypracować najlepsze rozwiązania, żeby być przygotowanym na najgorsze. Europa musi wyciągnąć wnioski z poprzednich kryzysów i zapewnić obywateli, że nie zostaną już nigdy zdani sami na siebie, nie z własnej winy” - dodał.
W jego ocenie, nowe rozporządzenie zobowiązuje państwa członkowskie do gotowości i współpracy na wypadek zakłóceń w dostawach gazu.
Komisarz ds. energii, Andris Piebalgs, wezwał Radę i Parlament Europejski do jak najszybszego przyjęcia proponowanych uregulowań. Podkreślił, że obecne zasady działania są - w razie niedoborów gazu – niewystarczające i przypomniał rosyjsko-ukraiński konflikt gazowy ze stycznia.
„Wszystkie państwa członkowskie są zgodne, że potrzebujemy wspólnych zasad regulujących bezpieczeństwo dostaw gazu w całej UE. Dzisiaj właśnie proponujemy ich wprowadzenie w życie” - powiedział Piebalgs.
KE informuje w komunikacie, że nowe rozporządzenie zobowiązuje państwa członkowskie do pełnej gotowości na wypadek zakłóceń w dostawach. Plany na wypadek sytuacji nadzwyczajnej będą oparte na odpowiedniej ocenie ryzyka i mają w pełni uwzględniać europejski wymiar każdego większego zakłócenia w zaopatrzeniu.
Czwartkowe rozporządzenie zostało przygotowane we współpracy z państwami członkowskimi i przedstawicielami przemysłu, m.in. Grupy Koordynacyjnej ds. Gazu. Jest ono odpowiedzią na apel Rady Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz Rady ds. Energii, które to instytucje zwróciły się w lutym do komisarza z prośbą o pilne przygotowanie nowego instrumentu usprawniającego reagowanie UE w wypadku sytuacji nadzwyczajnej, który zastąpiłby dyrektywę w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu z 2004 r.
Unia Europejska jest dużym konsumentem gazu - stanowi on jedną czwartą źródeł zaopatrzenia w energię - a kryzys w styczniu tego roku unaocznił słabość unijnych mechanizmów reagowania na przerwy w dostawach. Ponad połowa gazu pochodzi ze źródeł zewnętrznych, a przewiduje się, że do 2020 r. udział importu wyniesie ponad 80 proc. Niektóre państwa członkowskie są już obecnie całkowicie zależne od importu gazu. (bea)










