Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Świetlówki energooszczędne: Nieuzasadnione podwyżki cen?

(de)
fot. Komisja Europejska

02.09.2011
Niemiecki eurodeputowany Herbert Reul (EPP/CDU) wezwał Komisję Europejską do rozważenia zniesienia zakazu tradycyjnych żarówek ze względu na związane z tym zagrożenie dla zdrowia ludzi. Jednocześnie poprosił o analizę, czy producenci świetlówek energooszczędnych nie nadużywają zakazu do wprowadzania "nieuzasadnionych podwyżek cen."

Reklama

Przewodniczący Komisji Przemysłu Parlamentu Europejskiego, Herbert Reul, powiedział w rozmowie z „Die Welt”: "Wzywam Komisję Europejską do sprawdzenia po trzech lata zasadności zakazu żarówek i w razie potrzeby ponownego dopuszczenia ich do sprzedaży. Należy zbadać w szczególności, jakie ryzyko i zagrożenie dla zdrowia stanowią świetlówki energooszczędne, które zastępują obecnie żarówki".

Reul wskazał w rozmowie na najnowsze ostrzeżenia szwajcarskiego Federalnego Urzędu Zdrowia Publicznego i Francuskiej Komisji ds. Bezpieczeństwa Konsumentów. Obie agencje zalecają – według niego – zachowywanie ze względów zdrowotnych bezpiecznej odległości 30 centymetrów od świetlówek energooszczędnych. "W praktyce to ważne ostrzeżenie tylko rzadko może być zrealizowane, zwłaszcza u dzieci", mówi Reul.

Niemiecka Federalna Agencja Ochrony Środowiska (UBA) zażądała w ubiegłym tygodniu dodawania do świetlówek energooszczędnych informacji dotyczących bezpieczeństwa, mówiące o tym, że po stłuczeniu takiej świetlówki pomieszczenie powinno być "natychmiast i dokładnie" wywietrzone, aby wyeliminować zagrożenia dla zdrowia spowodowane przez rtęć. Jednocześnie UBA wskazała na potrzebę nadrobienia zaległości w kwestii odporności energooszczędnych świetlówek na pękanie. Szef UBA Jochen Flasbarth stwierdził, że potrzebne jest wprowadzenie na rynek świetlówek, z których w razie stłuczenia rtęć wcale nie będzie się wydobywać.

Mimo wskazania na poważne ryzyko dla zdrowia spowodowane przez emisje rtęci bezpośrednio po stłuczeniu świetlówki, UBA nadal uważa zakaz sprzedaży tradycyjnych żarówek za słuszny. „Dotychczasowe lampy zbytnio marnują energię”, powiedział Flasbarth.

Wzrost cen nawet do 25 procent

Reul zaapelował również, by Bruksela po ostatnich gwałtownych wzrostach cen świetlówek energooszczędnych sprawdziła, "czy ich producenci nie wykorzystują zakazu żarówek do nieuzasadnionych podwyżek cen."

Dokładnie w dniu wprowadzenia zakazu żarówek 60-watowych, 1 września, producenci świetlówek drastycznie podnieśli ceny. Firma Osram podniosła ceny swoich świetlówek średnio o 20 do 25 procent, powiedział w rozmowie z "Financial Times Niemcy" prezes Osram Martin Goetzeler.

Według komunikatu prasowego firmy Osram podwyżki cen świetlówek nie mają żadnego ekonomicznego związku z wprowadzeniem zakazu żarówek 60-watowych. Jest to raczej skutek gwałtownego wzrostu cen niezbędnych do produkcji surowców sprowadzanych głównie z Chin, który w ciągu ostatnich 12 miesięcy sięgnął 1000 proc.  Holenderska grupa Philips również podkreśliła, że nie było związku między wzrostem cen i zakazem żarówek.

Kontekst

Unijny zakaz tradycyjnych żarówek od samego początku wzbudzał kontrowersje. Dla wielu jest on symbolem nadmiernej skłonności Brukseli do regulacji wszystkich dziedzin życia. Od 1 września 2011 na rynek nie mogą trafiać żarówki o mocy większej niż 40 W. Od jesieni 2012 zakaz dotyczyć ma również lamp o mocy większej niż 10 W.

© 2003-2014 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top