Reklama
Przedstawiając wykonanie ubiegłorocznego budżetu KE wyjaśniła, że jest to możliwe dzięki oszczędnościom w wysokości około 1,5 proc., które udało się zrobić w zeszłym roku. Zauważyła przy tym, że jest to bardzo mało w stosunku do 2001 roku, kiedy różnica między przychodami i wydatkami Wspólnoty wyniosła 16 proc. Był to jednak rok rekordowy pod tym względem.
Komisarz ds. budżetu Dalia Grybauskaite zwróciła uwagę, że konsekwentne egzekwowanie wpłat do budżetu UE pozwala zmniejszyć presję na finanse narodowe. Podkreśliła też, że w czasie kryzysu szczególnie ważne jest oszczędne zarządzanie pieniędzmi. „Liczy się każde euro wpłacone do unijnego budżetu, a niski poziom oszczędności w 2008 roku wskazuje, do jakiego stopnia pieniądze są wykorzystywane” - powiedziała pani komisarz.
Komisja przypomniała, że unijny budżet jest co roku bilansowany, a ewentualne nadwyżki - czyli niewydane pieniądze - zwracane krajom członkowskim. Najwięcej otrzymują z powrotem ci, którzy najwięcej wpłacają: Niemcy dostaną w tym roku 356,7 mln euro; Francja 280,1 mln euro, Wielka Brytania – 270,7 mln euro, a Włochy – 222,7 mln euro. Więcej niż Polska dostaną jeszcze tylko Hiszpania (153,2 mln euro) i Holandia (84,3 mln euro). (bea)













