Reklama
Najnowsze dane pochodzą ósmego już sprawozdania komisji na temat skuteczności unijnych przepisów dotyczących propagowania produkcji europejskich, obejmującego lata 2005-2006. Ukazujący się co dwa lata raport został sporządzony na podstawie informacji przekazywanych przez państwa członkowskie. Jego celem jest monitorowanie działań w zakresie propagowania utworów europejskich na ekranach telewizyjnych w Europie w ramach dyrektywy „Telewizja bez granic”. W tym roku po raz pierwszy w sprawozdaniu przeanalizowano sytuację dotyczącą nadawców w dziesięciu nowych państwach członkowskich. Z raportu wynika, że w Nowej Europie nadaje się obecnie równie dużo audycji europejskich, co w krajach starej „piętnastki”.
Polska uplasowała się na czele europejskiej stawki z wynikiem 81,07 proc. (dane z 2006 roku). Niewiele mniej europejskich produkcji wyemitowały Dania (80,92 proc.) i Czechy (79,92) proc. Najgorzej w rankingu wypadły Szwecja (45,44 proc.) i Łotwa (46,98 proc.).
Według komisarz ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów Viviane Reding opublikowane dane świadczą o żywotności unijnej branży audiowizualnej i o zaangażowaniu wszystkich państw członkowskich w ideę różnorodności kulturowej. „Poprzez stosowanie dyrektywy ‘Telewizja bez granic’ UE i państwa członkowskie wyrażają przywiązanie do różnorodności kulturowej, którą stale wzmacnia fakt powszechnego nadawania w Europie rodzimych produkcji telewizyjnych”, stwierdziła Viviane Reding,. Jej zdaniem w branży audiowizualnej należy w dalszym ciągu podejmować wysiłki zgodnie z duchem dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych z 2007 r., oferując bogatą i innowacyjną zawartość europejską umożliwiającą uruchomienie nowych usług medialnych, takich jak telewizja mobilna i wideo na żądanie, które z kolei mogą stymulować ogólny wzrost w zakresie europejskiej zawartości i kultury.
Z przyjętego przez Komisję sprawozdania wynika, że w całej unii średni udział produkcji europejskich w czasie nadawania wzrósł z 63,52 proc. w 2005 r. do 65,05 proc. w roku 2006. Sprawozdanie Komisji pokazuje również, że w średnim okresie (2003-2006) udział produkcji europejskich w czasie nadawania ustabilizował się na poziomie powyżej 63 proc. Średnie wartości wahały się od 47,31 proc. w Słowenii do 81,14 proc. w Danii w 2005 r. oraz od 45,44 proc. w Szwecji do 81,07 proc. w Polsce w roku 2006.
Średni udział produkcji niezależnych producentów, nadanych przez wszystkie stacje europejskie we wszystkich państwach członkowskich, wzrósł z 36,44 proc. w 2005 r. do 37,59 proc. w 2006 r. Wartość ta jest zdecydowanie powyżej 10-procentowego poziomu ustalonego w dyrektywie „Telewizja bez granic”. Wynik ten oznacza również, że w średnim okresie (2003-2006) na poziomie Unii udział tego rodzaju utworów w czasie nadawania wzrósł o 6,2 punktów procentowych. W tym zakresie Polska z wynikiem 25,99 proc. znalazła się jednak poniżej średniej unijnej.
Warto wiedzieć
Artykuł 4 dyrektywy „Telewizja bez granic” nakłada na państwa członkowskie obowiązek zagwarantowania, „gdy jest to możliwe do zrealizowania i za pomocą odpowiednich środków”, że nadawcy telewizyjni podlegający ich jurysdykcji będą rezerwowali większość całkowitego czasu nadawania dla utworów europejskich.
Artykuł 5 nakłada na państwa członkowskie obowiązek zagwarantowania, gdy jest to możliwe do zrealizowania i za pomocą odpowiednich środków, że nadawcy będą rezerwowali co najmniej 10 % czasu nadawania programu lub budżetu programowego dla utworów europejskich (zwłaszcza nowych) wyprodukowanych przez producentów niezależnych od nadawców.
Nie uwzględnia się przy tym czasu przeznaczonego na wiadomości, wydarzenia sportowe, gry, reklamy, teletekst i telezakupy. (t)











