Reklama
Zgodnie z założeniem inicjatorów tej propozycji duże ponadnarodowe banki będą musiały kierować się w swoich działaniach unijnymi regulacjami prawnymi. Pomysł ten jest próbą zapobieżenia powtórki sytuacji z kryzysu 2008 r., gdy bankructwa międzynarodowych banków prowadziły do rozszerzenia się finansowej epidemii na kolejne kraje.
Specjalne unijne komisje składające się kontrolerów i doradców mają stanowić ważny element polityki, będącej częścią planu grupy G20 dotyczącej postępowania z bankami, które są „zbyt duże by upaść”.
Ministrowie finansów i szefowie banków centralnych G20 spotkają się w tym tygodniu w Gyeongju w Korei i będą dyskutować o podobnej globalnej inicjatywie w sprawie budowy sytemu ratowania banków ponadnarodowych. Przewiduje ona, że udziałowcy banków będą musieli pogodzić się z szybkim przekształceniem niewielkiej ilości ich długów w udziały kapitałowe, aby w ten sposób ustabilizować bazę kapitałową banków.
Analitycy wypowiedzieli się już krytycznie na temat powyższych planów. Źródła zbliżone do przemysłu podkreślają, że instytucjom regulacyjnym trudno będzie dokładnie określić, które banki znajdują się w trudnej sytuacji.
Przekształcanie długów w udziały w kapitale własnym pojawia się także w propozycji unijnej. Nie wiadomo jednak, czy będzie to obowiązkowe czy zależeć będzie od oceny instytucji sprawującej nadzór. (tmw)
Dalsze kroki
- 20 października: Komisja Europejska opublikuje informację na temat zwalczania kryzysów ponadgranicznych
- 22-23 października: ministrowie finansów i szefowie banków centralnych G20 spotykają się w Korei Południowej













