Reklama
Zgodnie z zapisami projektu, będą oni mogli odwoływać się od decyzji o odrzuceniu wniosku o dofinansowanie.
Konfederacji Pracodawców Polskich zwraca jednak uwagę, że zaproponowane rozwiązanie daje taką możliwość jedynie w przypadkach związanych z naruszeniem prawa w trakcie oceny wniosku. „Wiąże się więc z samą procedurą, a nie jego wartością merytoryczną” – podkreślają pracodawcy.
Mimo to oceniają te propozycje jako „idące w dobrym kierunku” wobec coraz bardziej „widocznego i uciążliwego” problemu błędów popełnianych przez urzędników. KPP pozytywnie ocenia również zapis stanowiący, że w rozstrzyganiu odwołania nie będą mogły brać udziału osoby zaangażowane w wydanie wcześniejszej decyzji.
Konfederacja Pracodawców Polskich, zgłaszając wątpliwość czy do rozstrzygania spraw w tych kwestiach najwłaściwsze są sądy administracyjne, jest jednak przekonana, że zastąpienie sądownictwa powszechnego stanowi krok w dobrym kierunku. ”Skróceniu ulegnie czas wydania decyzji, ponieważ procedury administracyjne są mniej czasochłonne niż w innych +trybach+" - przewiduje.
Pracodawcy ostrzegają jednak, że nowy system może okazać się niewydolny – nowe przepisy mogą bowiem spowodować „mały paraliż” tych instytucji. Jednocześnie podkreślają, że beneficjenci będą mogli w większym stopniu odwoływać do sądu, bo dotychczas było to rzadkością.
Konfederacja nie przewiduje jednak zwiększenia liczby nieuzasadnionych odwołań, jako że koszty postępowania sądowego w całości będą pokrywali niezadowoleni z decyzji wnioskodawcy.
„Ważne jest, że zmiana ta nie wpłynie na spowolnienie wydatkowania funduszy unijnych, ponieważ złożone przez jednego z beneficjentów odwołanie nie wstrzyma przyznanych w ramach tego samego konkursu dotacji innym. Nie opóźni też ogłaszania nowych konkursów” – dodaje Konfederacja Pracodawców Polskich. (bea)













