Reklama
„Staramy się działać w tej kwestii zgodnie z interesem Polski i przepisami europejskimi” - zapewnił. „ Nie ma powodów, by akurat Polska była testowana ponad standardy i przepisy obowiązujące w UE” – przytaczają za PAP media elektroniczne wypowiedź szefa polskiego rządu.
KE od kilku dni domaga się od Polski przedstawienia umowy dotyczącej zarządzania polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego przez Gaz-System. Za brak niezależnego operatora Jamału grozi polskiemu rządowi pozew do Trybunału Sprawiedliwości UE. Komisarz ds. energii Guenther Oettinger zapowiedział w czwartek, że czeka na przesłanie mu umowy operatorskiej w sprawie zarządzania polskim odcinkiem do końca dnia.
„Nie pozwolilibyśmy sobie na żadne uchybienie o charakterze formalnym, ale będę bardzo twardo oczekiwał, by wszyscy komisarze i Komisja traktowała Polskę dokładnie tak samo, jak Niemcy, Francję czy Holandię. Polska nie jest państwem, które wymaga innego typu kontroli czy nadzoru” – oświadczył Tusk, którego cytuje wprost.pl.
Według KE, przesyłając umowę, Polska mogłaby uniknąć skierowania sprawy do Trybunału i udowodnić, że Gaz-System, jako niezależny operator, zagwarantuje wymagany w prawie unijnym dostęp do rurociągu stronom trzecim, a także przejrzystość zarządzania i stawek. Ponieważ Komisja nie dostała nowej umowy zawartej między Gaz-Systemem i EuRoPol Gazem, to nie może wydać zgody na polsko-rosyjskie porozumienie międzyrządowe ani potwierdzić jego zgodności z prawem UE.
W opinii Tuska niecierpliwość strony unijnej jest nieuzasadniona. Premier zapowiedział, że Polska i Rosja podpiszą porozumienie w piątek i zapewnił, że umowa międzyrządowa nie budzi wątpliwości i nie jest przedmiotem zainteresowania KE.
„Natomiast to, co interesuje Komisję i w czym nam pomagała - czyli fragment porozumienia, który dotyczy operatorów - został opracowany w taki sposób, aby stało się zadość i Komisji Europejskiej i naszym przepisom, które są jeszcze ostrzejsze niż europejskie” – dodał szef polskiego rządu podkreślając, że ocena Urzędu Regulacji Energetyki "była jednoznacznie pozytywna".
Tusk poinformował przy tym, że wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski przedstawi w przyszłym tygodniu w Brukseli fragmenty umowy, którymi KE jest zainteresowana.
Według europosłanki Leny Kolarskiej-Bobińskiej (PO, EPL), komisarz Oettinger ma żal do Polski, że wciąż nie przedstawiła Komisji umowy operatorskiej, a także, że nie będzie go w piątek w Warszawie, kiedy to wicepremierzy Rosji Igor Sieczin i Polski Waldemar Pawlak mają podpisać międzyrządowe porozumienie na dostawy gazu.
„Niepokoi go pośpiech, z jakim ma być podpisane polsko-rosyjskie porozumienie gazowe" – cytuje za PAP Kolarską-Bobińską wprost.pl. Europarlamentarzystka dodała, że Oettinger – który ma być w Warszawie 4 listopada - liczył, że podpisanie porozumienia odbędzie się w jego obecności.
„Nie było takich precedensów, takiego zwyczaju, nawet nie wiedziałem, że to może być źródłem satysfakcji komisarza” – zareagował Tusk. Powiedział, że nie należy przeceniać znaczenia tej uroczystości i poinformował, że też nie będzie w niej uczestniczył.
„Jestem nawet trochę zaskoczony tym, że jest to kwestia osobistego zaangażowania i satysfakcji komisarza. Może to jest jeszcze możliwe w piątek? – dodał premier.













