Reklama
Z raportu, który przedstawiła w piątek Komisja Europejska wynika, że emisje spadały również w dwóch poprzednich latach: o 0,9 proc. w 2005 r. i 0,6 proc. w 2006 r. w porównaniu z 2006 r
Emisje we wszystkich 27 państwach członkowskich spadły natomiast w tym samym roku o 1,2 proc., czyli o 12,5 proc. w stosunku do roku bazowego. Polska zmniejszyła emisje tylko o 0,1 proc.
Spadek odnotowany w „starych” krajach Unii oznacza, że emisje (liczone w równoważniku CO 2) zmalały tam o 5,0 proc. w porównaniu z rokiem bazowym (w większości przypadków jest to rok 1990 ). Dzięki temu UE-15 zbliża się do osiągnięcia celu założonego w protokole z Kioto, czyli do zmniejszenia w latach 2008-2012 emisji o przynajmniej 8 proc. w porównaniu z rokiem bazowym.
Komisarz ds. środowiska Stavros Dimas z zadowoleniem przyjął w piątek informację, że zanotowano trzeci kolejny rok spadku emisji. „Spadek poziomu emisji obserwowany ostatnio w krajach UE-15 utwierdza nas w przekonaniu, że uda nam się osiągnąć cel określony w protokole z Kioto. Ponieważ ponad połowa państw członkowskich UE-15 ponownie odnotowała w 2007 r. znaczne obniżenie poziomów emisji, naszym głównym celem jest obecnie zadbanie o to, by na konferencji, która odbędzie się w grudniu w Kopenhadze, udało nam się osiągnąć ambitne światowe porozumienie w sprawie zmian klimatu na okres następujący po roku 2012. Powstaną w ten sposób ramy dla przyszłych redukcji emisji na świecie” - powiedział komisarz.
Zauważył przy tym, że zaobserwowany w 2007 roku spadek emisji w krajach UE-15 wynika m.in. ze sprzyjających warunków atmosferycznych. Jednak - w jego ocenie - „ obserwowana od trzech lat tendencja spadkowa wskazuje, że aktywna polityka klimatyczna, a także środki podejmowane na szczeblu krajowym i unijnym od czasu uchwalenia protokołu z Kioto zaczynają przynosić owoce”.
Dimas zwrócił też uwagę, że unijny pakiet klimatyczno-energetyczny gwarantuje jeszcze większe redukcje poziomu emisji w najbliższych latach. Dokument ten zakłada, że do 2020 roku Unia Europejska ograniczy emisję gazów cieplarnianych o 20 proc., zwiększy udział źródeł odnawialnych w bilansie energetycznym do 20 proc. i o 20 proc. poniesie efektywność energetyczną.
W obniżeniu emisji CO2 pomoże Unii w najbliższym czasie kryzys ekonomiczny, z którym obecnie boryka się cały świat.
W roku 2007 głównym powodem obniżenia poziomu emisji gazów w „starej” „15” był spadek emisji z gospodarstw domowych w związku z wysokimi temperaturami, jednak z tego samego powodu wzrosła ona w wyniku zwiększonego zapotrzebowania na klimatyzację i chłodnictwo. Do ograniczenia emisji przyczyniła się w tamtym okresie również niższa produkcja przemysłu wytwórczego oraz żelaza i stali.
Od roku bazowego do 2007 roku większość sektorów emitowała mniej gazów cieplarnianych - zawraca uwagę Komisja Europejska w komunikacie. Poziom emisji z procesów przemysłowych obniżył się o 14,1 proc., z sektora energetycznego (bez transportu) o 7,4 proc., z użytkowania rozpuszczalników i innych produktów o 23,7 proc., z rolnictwa o 11,3 proc. i z odpadów o 38,9 proc.
Natomiast emisje z transportu wzrosły ogółem o 23,7 proc., a z transportu drogowego - o 24,7 proc.
Spadek łącznie 59,4 mln ton równoważnika CO 2 w porównaniu z 2006 r. w całej UE-27 można przypisać tym samym przyczynom, które dotyczyły krajów UE-15. Wzrost emisji w całej UE-27 odnotowano w transporcie, produkcji cementu oraz w publicznej produkcji energii elektrycznej i cieplnej, a także w chłodnictwie i klimatyzacji.
W protokole z Kioto nie określono docelowego poziomu emisji dla całej UE-27, ponieważ nowe kraje UE nie były wtedy jeszcze członkami Wspólnoty. Jednak podjęły one – z wyjątkiem Cypru i Malty, które nie wyznaczyły żadnych celów - indywidualne zobowiązania z Kioto do ograniczenia emisji do 6 proc. lub 8 proc. w porównaniu z rokiem bazowym.
Dane przedstawione przez Komisje Europejską zebrała Europejska Agencja Środowiska i zostały one przedłożone Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. (bea)









