Reklama
Główną rolę w ewentualnym ratowaniu Greków mają odegrać jednak sami Europejczycy.
Kredyty zostaną udzielone jednak tylko w wyjątkowej sytuacji jako ostateczna możliwość („ultima ratio“). Taka sytuacja nastąpi wówczas, gdy Grecja nie będzie już w stanie zebrać wystarczającej ilości kredytu na rynkach finansowych. Przy tym warunku upierała się w trakcie kilkutygodniowych negocjacji wstępnych kanclerz Merkel.
Premier Grecji Giorgos Papandreou zaaprobował niemiecko-francuską propozycję, która została spisana w formie 1,5-stronicowego dokumentu.
Według źródeł zbliżonych do niemieckiego rządu przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy miał jeszcze wczorajszego wieczora przedstawić ten tekst przedstawicielom 16 członków strefy euro. Wspólny tekst Sarkozy’ego i Merkel stanowi uzupełnienie deklaracji przyjętej na szczycie UE z 11 lutego.
Oświadczenie obejmuje także propozycję wzmocnienia przywództwa gospodarczego w strefie euro, aby w ten sposób zmniejszyć ryzyko podobnego kryzysu w przyszłości. W późniejszym czasie powstać ma unijny raport na temat możliwych sankcji przeciwko grzesznikom kredytowym.
W obliczy greckiego kryzysu Niemcy domagają się zaostrzenia paktu stabilizacyjnego - ostateczną, najsurowszą karą miałoby być nawet wykluczenie ze strefy euro. Do tego konieczna jest jednak zmiana traktatu unijnego. Taką możliwość Francja jak dotąd odrzucała. (tmw)













