Reklama
Sarkozy zapowiedział na środowym spotkaniu z francuskimi przedsiębiorcami nałożenie tego podatku na produkty trafiające do Unii z krajów, których prawo słabiej chroni środowisko.
„Nie będziemy akceptować towarów, które nie spełniają naszych standardów środowiskowych” - cytuje prezydenta Francji euobserver.com. „W przyszłości wprowadzimy +podatek klimatyczny+ na granicach Europy” – dodał Sarkozy.
Tę propozycję złożył tydzień po tym, jak francuski trybunał konstytucyjny odrzucił ustawę, według której podobny podatek miał obowiązywać we Francji już od początku tego roku.
Zgodnie jej zapisami, za każdą tonę wyemitowanego do atmosfery CO2 Francuzi mieli płacić 17 euro. Jednak ustawa ta obciążała przede wszystkim gospodarstwa domowe, a nie przemysł - 93 proc. przemysłowych gazów cieplarnianych trafiałoby do atmosfery bez tych opłat.
Francuski rząd zamierza w związku z tym przygotować kolejny projekt ustawy już na 20 stycznia i liczy, że uda się wprowadzić ją w życie 1 lipca. Francuska minister finansów Christine Lagarde poinformowała, że nowa propozycja, która uwzględnia uwagi trybunału, zakłada wprowadzenie podatku progresywnego na wzór tego, którym obciążone są dochody. (bea)












