Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Rząd: podwyżka podatku VAT bez reformy finansów publicznych

źródło: KPRM

04.08.2010
Stawka VAT na nieprzetworzoną żywność ma wzrosnąć z 3 proc. do 5 proc., a na nisko przetworzoną – zostać obniżony z 7 do 5 proc. – podały media elektroniczne dodając, że z 7 do 8 proc. wzrośnie stawka na leki i budownictwo mieszkaniowe.

Reklama

Rada Ministrów przyjęła  we wtorek Wieloletni Plan Finansowy z trzema stawkami podatku VAT: 5, 8 i 23 proc. i założeniem, że przyspieszona prywatyzacja przyniesie w latach 2010-2013 ponad 55 mld zł.

Plan ten zakłada ponadto, że deficyt budżetu w przyszłym roku nie przekroczy 45 mld złotych, a w roku 2013 spadnie do 30 mld. Wyborcza.pl przypomina, że deficyt budżetu państwa po czerwcu tego roku wyniósł 36,6 mld zł wobec wstępnie szacowanych 36,8 mld zł.

Według wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka - który przedstawił rządowe uzgodnienia na konferencji prasowej - rząd przyjął kompromisowe rozwiązanie, w którym pozostanie preferencyjna stawka na podstawowe produkty żywnościowe, takie jak chleb, nabiał, owoce, warzywa, czy przetwory mięsne. "Dzięki temu nie będą wydatki na żywność, na te podstawowe artykuły żywnościowe, wzrastały" - zapewnił Pawlak.

Podkreślił przy tym, że stawka VAT na nieprzetworzone produkty żywnościowe, takie jak warzywa czy owoce, musi wzrosnąć od nowego roku dlatego, że obowiązuje nas dyrektywa unijna. Według Pawlaka, nie uzyskaliśmy zgody UE na dalsze stosowanie stawki 3 proc., więc - zgodnie z prawem UE - musi ona zostać podniesiona do 5 proc.

Wicepremier poinformował wczesniej, że rząd nie ma w planach kolejnych podwyżek. "Wydaje się, że te decyzje (...) są wystarczające i nie planujemy - przynajmniej na razie nie było zgłoszeń w innych obszarach" – cytuje wypowiedź Pawlaka za PAP portal forsal.pl.

Media podają jednak, że resort finansów zaproponował wprowadzenie automatycznego mechanizmu kolejnego podniesienia VAT (na trzy lata), w przypadku gdyby dług publiczny przekroczył poziom 55 proc. PKB. W lipcu roku następującego po roku, w którym poziom długu przekroczyłby dopuszczalny limit, nastąpiłaby podwyżka o 1 pkt proc. Kolejna - taka sama podwyżka - miałaby miejsce w lipcu następnego roku, gdyby dług publiczny się nie zmniejszał.

Premier Donald Tusk zastrzegł, że co prawda plan zakłada możliwość podniesienia podatków w przyszłym roku, ale jest to jedynie "zawór bezpieczeństwa w razie najczarniejszego scenariusza". Zapewnił też, że rządowy plan będzie kosztować polską rodzinę kilkanaście groszy dziennie.

W ocenie ekonomistów,  podwyżka VAT jest rozwiązaniem mało ambitnym. Ich zdaniem, konieczne są reformy obniżające wydatki, takie jak reforma KRUS czy podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego. Takie rozwiązania nie mają jednak wystarczającego poparcia w rządowej koalicji PO-PSL.

Podwyżkę stawek VAT krytykuje opozycja: zarówno PiS, jak i Lewica nie godzą się na przedstawione przez rząd zmiany. Oba ugrupowania oczekują od rządu planu naprawy finansów publicznych. W środę w Sejmie ma się odbyć debata na ten temat.

Zgodnie z ustawą o finansach publicznych, Wieloletni Plan Finansowy Państwa zawiera dochody i wydatki oraz przychody i rozchody budżetu na cztery lata budżetowe. Rząd aktualizuje go co roku (w dwa miesiące od daty ogłoszenia ustawy budżetowej) i uwzględnia prognozę na kolejne trzy lata.

Główne założenia planu – wylicza wyborcza.pl – to: reguła wydatkowa (kaganiec, który będzie ograniczał wzrost wydatków), która ma dać w przyszłym roku prawie 3 mld zł oszczędności, a w kolejnym 5 mld zł; zintensyfikowana prywatyzacja – ma przynieść budżetowi 20 mld zł;  sposób naliczania rent (wypłacane świadczenie ma być w większym stopniu zależne od płaconej składki), które ma dać oszczędności początkowo tylko 100-200 mln zł rocznie.

Inne projekty – podkreśla portal – rząd dopiero zapowiada.

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top