Reklama
Delegacja MFW poinformowała w środę, że negocjacje w sprawie planu ratunkowego dla Rumunii zostały zakończone. Kredyt dla Bukaresztu wyniesie 20 miliardów euro. 12,9 mld euro pochodzić będzie z MFW, 5 mld da Unia Europejska a 1,5 mld euro Bank Światowy. Łącznie około 1 mld euro przekażą inne instytucje finansowe.
Przez pierwsze dwa lata Rumunia nie będzie musiała płacić odsetek. Na spłatę kredytu Rumuni mają maksimum pięć lat. Jeffrey Franks, szef zespołu negocjacyjnego MFW powiedział, że porozumienie z rumuńskim rządem było analizowane przez zarząd funduszu. Pierwsza transza kredytu zostanie przekazana w maju, stwierdził w Franks w rozmowie z portalem HotNews.ro. Oprocentowanie pożyczki wyniesie około 3,6 procent.
Filip Keereman, przedstawiciel Komisji Europejskiej uczestniczący w rozmowach w Bukareszcie, podkreślił, że proces przygotowania europejskiej transzy może potrwać nieco dłużej. Komisja musi propozycję w tej sprawie przedstawić Radzie, która powinna podjąć decyzję na początku maja. W takim wypadku pieniądze mogłyby zostać przekazane na początku czerwca.
Odpowiadając na pytanie dotyczące warunków przyznania kredytu, Keereman stwierdził, że ważne jest, by warunki były powiązane z budżetem. Oznacza to, że deficyt powinien być mniejszy niż roku poprzednim. Dlatego dobrze by było, gdyby Rumunia zdołała do 2011 roku wydobyć się z głębokiego deficytu budżetowego.
Michai Tanasescu, przedstawiciel Rumunii przy MFW powiedział portalowi HotNews.ro, że komisja przy pierwszej racie powinna przystać na oprocentowanie w wysokości 2,3 proc.
Emil Boc, premier Rumunii, powiedział w czwartek, że oficjalnej odpowiedzi komisji i MFW należy się spodziewać w okresie 10-14 dni. Wówczas będzie można podpisać stosowną umowę. (tmw)













