Reklama
Sprawozdanie Komisji Europejskiej dotyczące roku 2007 wykazało, że mimo zmniejszenia we wszystkich zakresach „liczby zgłoszonych nieprawidłowości“ ich „szacunkowa wartość wzrosła we wszystkich sektorach“.
Najbardziej wyrazisty przykład tego stanu rzeczy związany jest z rolnictwem. Zanotowano tam wprawdzie zmniejszenie liczby nieprawidłowości o ponad 50 proc. (2007: 1548; 2006: 3149), ich szacunkowa wartość uległa jednak niemal podwojeniu z 87 mln euro w roku 2006 do 155 mln euro w minionym roku.
Liczba przypadków podejrzeń o nadużycie utrzymała się na niezmienionym poziomie. Rzecznik komisji Max Strotmann wezwał rządy państw członkowskich do podjęcia bardziej zdecydowanych działań, gdyż chodzi w tym przypadku przecież o pieniądze podatników. Zauważył przy tym, że wdrożenie odpowiednich środków wymaga czasu.
Autorzy sprawozdania szacują, że nieprawidłowości w kwestii wykorzystania przez nowych członków UE środków przedakcesyjnych miały poważne skutki finansowe. Na przykład opublikowany w minionym tygodniu przez media raport Europejskiego Biura ds. Zwalczania Oszustw OLAF ujawnił defraudację 6,1 mln euro z funduszy dla Bułgarii, które pierwotnie przeznaczone były na rolnictwo i rozwój wsi w tym kraju (EurActiv.pl 18.07.2008).
Zgodnie z unijnymi przepisami państwa członkowskie muszą poinformować Brukselę, jeśli zachodzi podejrzenie nadużycia bądź innych nieprawidłowości. „Rosnąca liczba zgłaszanych nieprawidłowości może być dobrym miernikiem poprawy jakości kontroli”, stwierdził wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i komisarz ds. administracji, audytu i zwalczania nadużyć finansowych. Siim Kallas.
Sprawozdanie wskazuje jednak, że w tym zakresie „konieczne są dalsze starania“, i wyjaśnia, że „przeciętny okres, po którym zgłaszana jest nieprawidłowość w obszarze rolnictwa to 1,2 roku a w obszarze funduszy strukturalnych 0,9 roku”. „W przypadku niektórych państw często odnotowuje się znaczne opóźnienia zgłoszeń”. Raport podkreśla, że „szybkie zgłoszenie nieprawidłowości jest warunkiem skutecznego działania”.
Podane w raporcie liczby są tylko charakter przybliżony i wstępny, i konieczne będą dalsze śledztwa, stwierdził Stormann. Rzeczywisty wpływ finansowy nadużyć będzie można określić dopiero po zakończeniu postępowania sądowego, informuje opublikowany we wtorek raport. (t)










