Reklama
Komisja doszła do wniosku, że Intel wykorzystywał swoją dominującą pozycję rynkową (kontroluje 80 proc. rynku), by zniszczyć jedynego rzeczywistego konkurenta - firmę AMD i w ten sposób podbić światowe ceny sprzętu komputerowego.
Nałożona na Intel kara, stanowiąca 4,15 proc. obrotów koncernu w 2008 roku, musi zostać zapłacona w ciągu trzech miesięcy. Decyzja komisji jest ukoronowaniem śledztwa trwającego ponad dziesięć lat.
Według komisji Intel nadużywał swojej dominującej pozycji w następujący sposób:
- płacił producentom komputerów (Acer, Dell, HP, Lenovo i NEC) za to, żeby rezygnowali z produkcji sprzętu z konkurencyjnymi mikroprocesorami lub ją opóźniali
- oferował im rabaty w zamian za zobowiązanie, że nie kupią produktów konkurencji
- płacił sklepom sieci Media Markt za to, żeby nie sprzedawała komputerów z procesorami firmy AMD.
Wymienieni producenci komputerów i Media Markt zostali uznani przez komisję za ofiary niezgodnych z prawem praktyk Intela i nie muszą obawiać się żadnych kar ze strony komisji.
Komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes stwierdziła, że Intel skrzywdził miliony europejskich konsumentów, bo celowo przez wiele lat próbował nie dopuścić konkurentów do rynku mikroprocesorów.
Intel już zapowiedział, że odwoła się do unijnego sądu w Luksemburgu. Wiceprezes Intela Bruce Sewell uznał wysokość kary za „arbitralną“. Jak stwierdził na konferencji prasowej w Brukseli po ogłoszeniu decyzji komisji, nie ma ona żadnego związku z jakimikolwiek udowodnionymi szkodami.
„Intel ma zastrzeżenia do tej decyzji. Pomija ona rzeczywistą sytuację, w jakiej działa ten wyjątkowo konkurencyjny rynek. Intel będzie apelował", powiedział Paul Otellini, prezes koncernu. Jego zdaniem działania Intela nie naruszały prawa europejskiego. „Intel nigdy nie sprzedaje swoich produktów poniżej kosztów”, wyjaśniał Otellini. (tmw)












