Reklama
Według Rehna taki scenariusz jest nie tylko mało realny, ale nawet niemożliwy.
Przyczyną greckich problemów gospodarczych jest ogólnoświatowy kryzys finansowy. Według szacunków zadłużenie Grecji może dziś przekraczać już kwotę 300 mld euro, a deficyt wydatków publicznych na koniec 2009 roku wyniesie 12,7 proc. PKB. Tym samym znacznie przekroczy dopuszczalny dla strefy euro rozmiar deficytu, który wynosi 3,0 proc.
W związku z tymi danymi przed świętami Bożego Narodzenia agencje Fitch i Standard & Poor's obniżyły ratingi Grecji z A- do BBB+, a Moody's obniżył go z A1 do A2. Aby ratować finanse państwa, rząd Grecji zdecydował w piątek o zwiększeniu o 20 proc. stawek podatku na alkohol i papierosy.
Zdaniem Rehna organy Komisji Europejskiej powinny dokładnie przyjrzeć się finansom Grecji, łącznie z analizą statystyk budżetowych przedstawianych przez rząd w Atenach. „Spodziewamy się, że Grecja przedstawi w ciągu najbliższych tygodni, jeśli nie dni, kompletny i dogłębny plan zmniejszenia deficytu budżetowego”, stwierdził Rehn. (tmw)











