Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter
Fot. EurActiv.com

17.02.2012
W wielu krajach Unii Europejskiej trwa gorąca debata na temat podnoszenia wieku emerytalnego. We Francji stała się głównym punktem kampanii przed wiosennymi wyborami prezydenckimi. Kwestia emerytur zaczęła dominować także w Polsce. Solidarność złożyła wczoraj w Kancelarii Sejmu wniosek o rozpisanie ogólnokrajowego referendum w sprawie zapowiedzi przedłużenia wieku emerytalnego Polaków. Szanse na przegłosowanie wniosku o referendum są małe.

Reklama

Związkowcy zebrali prawie półtora miliona podpisów. Chcą, by Polacy mieli okazję odpowiedzieć podczas referendum na pytanie: "Czy jest pani/pan za utrzymaniem dotychczasowego wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę wynoszącego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn?".

Premier Donald Tusk powtarza jednak niezmiennie, że dysponująca parlamentarną większością koalicja nie zgodzi się na przeprowadzenie w tej sprawie referendum.  I dodaje: ”Nie ma alternatywy dla wydłużenia i zrównania wieku emerytalnego kobiet oraz mężczyzn.” Ostrzega też, że niezmieniony system emerytalny spowoduje, że przyszłe emerytury będą dużo niższe. Przypomina też rekomendacje Komisji Europejskiej, by wiek emerytalny podnieść do 72 lat.

Szef Solidarności, Piotr Duda, zauważa jednak, że średnia wieku w Polsce jest niższa niż w wielu innych państwach Unii Europejskiej, więc nie ma powodu, by Polacy musieli przechodzić na emeryturę później.

Zdaniem dr. Ryszarda Piotrowskiego, konstytucjonalisty z Uniwersytetu Warszawskiego nie najlepiej by się stało, gdyby politycy odrzucili pomysł przeprowadzenia referendum. "Niebezpieczne jest takie zderzenie społeczeństwa, które coraz więcej wie i rozumie, z segmentem elity, który powtarza: a my wiemy lepiej. Oraz poszukuje rozmaitych uzasadnień, czasem całkiem rozsądnych, żeby powiedzieć: nie. Już na samym starcie mówimy obywatelom: korzystajcie z prawa, żeby siedzieć cicho. To chyba niezbyt da się pogodzić z koncepcją demokracji" - podkreślał w Komentarzach Radia TOK FM. Prawnik apeluje o rozmowy w sprawie reformy emerytalnej. Jego zdaniem, takie społeczne konsultacje mogłyby rozwiązać problem wniosku o referendum.

Na jeszcze inne aspekty zwracają uwagę eksperci. Jak bowiem pokazują doświadczenia innych krajów, w tym między innymi Niemiec, podnoszenie wieku emerytalnego nie może zostać potraktowane jako panaceum na problemy systemu emerytalnego. Powinno ono stanowić część szerszej strategii aktywnej polityki społecznej.

„Podniesienie wieku emerytalnego musi być obudowane szeregiem innych działań, dzięki którym w Polsce nie zostanie tylko ustawowo wydłużony wiek emerytalny, ale faktycznie zwiększy się potencjał i aktywność zawodowa Polaków. Chodzi przede wszystkim o działania nastawione na poprawę zdrowia publicznego, warunków pracy i wykształcenia – postulują eksperci  Instytutu Spraw Publicznych. Pod redakcją Jacka Kucharczyka i Eweliny Kuźmicz opublikowali właśnie raport "Podnoszenie wieku emerytalnego - diagnoza potrzeb i rekomendacje na przykładzie Polski i Niemiec".

Autorzy raportu przestrzegają: „W ciągu kilku najbliższych lat wiele osób zostanie skonfrontowanych nie z problemem, jak uniknąć obowiązku wykonywania pracy do 67. roku życia, ale jak to wszystko urządzić, by udało się przetrwać do 67. roku życia, a może i dłużej, aby zapewnić sobie środki na utrzymanie.”

W swoim listopadowym exposé premier Tusk zapowiedział zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz stopniowe, począwszy od 2013 roku, podniesienie go do 67 lat.   Obecnie mężczyźni mają prawo do emerytury po ukończeniu 65 lat, a kobiety – po ukończeniu 60 lat. (mg)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top