Reklama
Greenpeace sugeruje, że Polska może i powinna pójść w kierunku bardziej efektywnego i zrównoważonego systemu pozyskiwania i wykorzystania energii.
Raport „[R]ewolucja energetyczna dla Polski” przedstawia dwa możliwe do realizacji w Polsce scenariusze dotyczące wytwarzania i zaopatrzenia kraju w energię. Scenariusz referencyjny bazuje na rządowym projekcie Polityki Energetycznej Polski do roku 2030 uzupełnionym prognozami Międzynarodowej Agencji Energii, ale urealnia prognozy cen paliw kopalnych i energii. Jest to scenariusz, który utrzymuje istniejącą obecnie w Polsce tendencję w energetyce - scentralizowana produkcja oparta na węglu, marginalny udział odnawialnych źródeł energii (OZE). W odróżnieniu od niego, scenariusz alternatywny zakłada znacznie niższą energochłonność gospodarki i wyzwolenie lokalnej aktywności w inwestowaniu w OZE. Ten scenariusz zdecydowanie bardziej odpowiada współczesnym wyzwaniom związanym ze zmianami klimatu i kryzysem energetycznym.
W raporcie Greenpeace przedstawia wyliczenia, które wskazują, że do połowy obecnego wieku Polska może oszczędzić ponad 1/3 energii w stosunku do scenariusza ‘business as usual’ (czyli realizacji polityki zakładanej przez rząd). Może także pokryć ze źródeł odnawialnych niemal połowę (48 proc.) zapotrzebowania na energię pierwotną i aż 80 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną z OZE.
Według Greenpeace realizacja tych założeń spowodowałaby jednocześnie zmniejszenie przez Polskę emisji CO2 z ponad 7 do 2,5 ton na mieszkańca rocznie - czyli do poziomu wymaganego globalnie dla zatrzymania niebezpiecznych zmian klimatu.
Magdalena Zowsik, koordynatorka kampanii klimatycznej Greenpeace wyjaśnia w komunikacie, że „najważniejszym przesłaniem tego raportu jest apel o zmianę sposobu myślenia o energii i sposobach jej pozyskiwania w dobie kryzysu klimatycznego i energetycznego. Produkcja energii z paliw kopalnych pcha nas wszystkich na skraj przepaści. Przestańmy wreszcie powtarzać jak mantrę, że węgiel jest bogactwem Polski, bo obecnie jest on naszym przekleństwem. Rząd musi sformułować nowe priorytety - stopniowe odchodzenie od paliw kopalnych na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności. Ten proces wcześniej czy później musi się zacząć - lepiej i taniej będzie, jak zacznie się natychmiast. Epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że skończył się kamień. Polska też musi zacząć odchodzić od węgla, choć mamy go jeszcze sporo."
Z raportu wynika, że wdrożenie scenariusza alternatywnego wiąże się początkowo ze zwiększonymi kosztami wytwarzania energii elektrycznej w stosunku do scenariusza referencyjnego, które jednak przekładają się na niezbędne redukcje emisji i ograniczenie negatywnych skutków zmian klimatu. W perspektywie długoterminowej – od roku 2045 wytwarzanie energii elektrycznej w scenariuszu alternatywnym staje się tańsze niż w referencyjnym.
Autorzy dokumentu podkreślają także, że jednocześnie konsumenci wydając każde 1000 euro na energię redukują emisje CO2 o 7,5 tony na mieszkańca na rok, a w scenariuszu referencyjnym tylko o 1 tonę. Zamiast dzielić koszty nabycia uprawnień do emisji pomiędzy branże, Polska może sprzedawać ich nadwyżki za granicę i inwestować w rozwój. (tmw)













