Reklama
Zdaniem przedsiębiorców przyjęcie wspólnej unijnej waluty ułatwi prowadzenie działalności gospodarczej oraz da impuls do rozwoju przedsiębiorczości. Zdaniem przedsiębiorców Polski biznes będzie potrafił skorzystać z szansy i skutecznie konkurować na europejskim rynku, jeśli stworzy mu się ku temu odpowiednie warunki.
W komunikacie KPP czytamy, że niepokojące jest to, że Ministerstwo Finansów nadal nie podaje konkretnej daty wejścia Polski do strefy euro. Pracodawcy podkreślają, że nie można wykluczyć, że euro wprowadzimy po 2012 r., choć rok ten dotychczas określany był jako ostateczny termin.
KPP wskazuje na liczne korzyści wynikające z przyjęcia euro, jak choćby likwidacja ryzyka kursowego. Obecnie jest ono dla przedsiębiorstw zagrożeniem, stwarza trudne do przewidzenia wahania wysokości przychodów i należności. Dotyka to szczególnie firmy prowadzące działalność międzynarodową, pożyczające pieniądze za granicą, czy dokonujące tam transakcji kapitałowych. Zredukowanie tej niepewności, umożliwi przedsiębiorcom ustalanie długookresowych strategii działania, zwiększy trafność decyzji inwestycyjnych oraz efektywną alokację kapitału.
Przystąpienie Polski do unii walutowej oznacza także eliminację dwóch rodzajów kosztów transakcyjnych. Tych bezpośrednich – marży pomiędzy kursem kupna i sprzedaży walut, opłat towarzyszącym tym operacjom i kosztów zabezpieczania – oraz administracyjnych, ponoszonych w wyniku zaangażowania środków w działalność związaną z prowadzeniem operacji walutowych. Są to koszty zarządzania ryzykiem, sprawozdawczości finansowej oraz koszty alternatywne (z tytułu mniejszej efektywności zarządzania środkami pieniężnymi rozproszonymi na różnych rachunkach bankowych) oraz te wydatkowane podczas dłuższego czasu transferu obcych walut. Tak więc ograniczenie wydatków transakcyjnych obniży koszty działalności gospodarczej przedsiębiorstw, co przełoży się na wzrost ich konkurencyjności.
Jak zauważa KPP w komunikacie euro w Polsce to także niższe stopy procentowe, ponieważ w całej strefie euro są one takie same – niższe niż w naszym kraju. Obniżenie stóp oznacza spadek oprocentowania kredytów, które będą także tańsze również ze względu na zwiększoną konkurencję ze strony banków unii walutowej. Tym samym zwiększy się dostępność przedsiębiorstw do kapitału – niezbędnego do inwestycji i rozwijania działalności.
Konfederacja wskazuje, że samo spełnienie przez Polskę kryteriów konwergencji poprawi warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Choćby ze względu na konieczność utrzymania niskiej stopy inflacji. Spełnienie warunków związanych z deficytem budżetowym oraz długiem publicznym wymusi wreszcie przeprowadzenie reformy finansów publicznych. Zmniejszeniu ulegnie więc skala niekorzystnego zjawiska tzw. efektu wypierania. Poza tym, ograniczenie wydatków państwa może być impulsem do korzystnych zmian na rynku pracy. Wstąpienie Polski do strefy euro to także skuteczne zabezpieczenie przed potencjalnym niebezpieczeństwem izolacji na globalnym rynku kapitałowym.
Pracodawcy podkreślają, że wejście do unii walutowej oznaczać będzie koniec krajowej polityki monetarnej, ponieważ będzie ona kreowana na poziomie międzynarodowym. A tam nadrzędnym celem jest stabilizacja cen w całym obszarze, bez odstępstw regionalnych. Za stabilną uważa się inflację na poziomie 2 proc. rocznie. Jej wahania powinny być łagodzone przez politykę fiskalną i płacową, co – jak zauważa KPP - w naszych warunkach, przy silnej pozycji związków zawodowych, może być trudne.
KPP zauważa, że po przyjęciu euro polski rynek stanie się bardziej otwarty i atrakcyjny dla przedsiębiorstw z obszaru unii walutowej. A to oznacza wzrost konkurencyjności. Rodzime przedsiębiorstwa muszą być do tego przygotowane. Wprowadzając innowacyjne rozwiązania, powinny zwiększać jakość własnych produktów i usług oraz obniżać koszty swojego funkcjonowania. Ten wzrost konkurencji wyeliminuje z rynku firmy mało efektywne. Ale w dłuższy okresie wzmocni to ogólną konkurencyjność naszej gospodarki – sprawi, że czynniki produkcji będą wykorzystywane bardziej optymalnie. A to doprowadzić może do zwiększenia popytu na produkty wytwarzane w Polsce, także wśród państw spoza strefy euro. (tmw)













