Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Protest stoczniowców i spór polityków

26.06.2008
Polscy stoczniowcy demonstrują w Brukseli w obronie swoich miejsc pracy, a politycy w Warszawie przerzucają się odpowiedzialnością za sprowadzenie zagrożenia na stocznie w Gdyni, Szczecinie i Gdańsku.

Reklama

Ponad stu stoczniowców starało się w środę kolejny raz przedłużyć czas na złożenie planów restrukturyzacji stoczni w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie oraz wstrzymania nakazu oddania pieniędzy, jakie stocznie dostały od 2004 roku. Termin mija już w czwartek, tymczasem zwrot kwoty szacowanej na 5 mld złotych może doprowadzić do upadłości stoczni.

Z przedstawicielami protestujących stoczniowców spotkała się unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes. W rozmowie przypomniała, że zgodnie ze wspólnotowymi zasadami udzielania pomocy publicznej, plany restrukturyzacji stoczni, które przedstawią polskie władze, muszą:  gwarantować długookresową rentowność stoczni, uwzględniać odpowiednie środki rekompensujące w celu zminimalizowania zakłóceń konkurencji będących efektem udzielonej pomocy, a także być finansowane w znacznej mierze ze środków własnych firmy.

Komisarz wyraźnie powiedziała, że jeśli plany restrukturyzacji przedstawione przez polskie władze nie spełnią tych wszystkich wymagań, to nie będzie miała innej możliwości, niż zaproponować Komisji wydanie negatywnej decyzji i nakazu zwrotu otrzymanej pomocy publicznej. Przypomniała też, że KE czeka na te  dokumenty już od trzech lat.

Kroes podkreśliła, że celem Komisji jest zapewnienie stabilnych miejsc pracy w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie i wyraziła żal, że od 2004 roku polskie władze nie przedstawiły racjonalnych planów restrukturyzacji stoczni.

Tymczasem politycy w Warszawie przerzucają się odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację. Najpierw prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Sejmie zarzucił rządowi premiera Donalda Tuska, że „zawalił” sprawę polskich stoczni. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski odpowiedział na swojej konferencji prasowej, że ta konferencja była "wydarzeniem skandalicznym" i może zaszkodzić prowadzonym w sprawie stoczni negocjacjom. Obarczył też  J.Kaczyńskiego  "absolutną odpowiedzialnością" za sytuację w polskich stoczniach.

Komisja Europejska od 2004 roku sprawdza kwestię pomocy publicznej udzielonej stoczniom Gdynia, Szczecin i Gdańsk, a 1 czerwca 2005 roku rozpoczęła w tej sprawie formalne postępowanie wyjaśniające.

KE przypomina, że musi stosować te same zasady wobec polskich stoczni, co wobec stoczni w innych państwach członkowskich. Zwraca też uwagę, że unijny przemysł stoczniowy przeszedł proces restrukturyzacji w latach 90., a podobnie surowe warunki w tym procesie musiały spełnić np. niemieckie stocznie, które teraz są ekonomicznie rentowne.(b)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top