Reklama
„Przywódcy krajów UE jednogłośnie potwierdzili cele i kalendarz przyjmowania pakietu klimatyczno-energetycznego” - powiedział na zakończeniu dwudniowego szczytu UE prezydent Francji, przewodniczącej w tym półroczu Unii, Nicolas Sarkozy. Głosowanie w sprawie pakietu ma nastąpić w grudniu.
„Polska jest zadowolona z wyników szczytu w odniesieniu do pakietu klimatyczno-energetycznego, bo premier Donald Tusk wynegocjował, że decyzja ostateczna w sprawie jego przyjęcia zapadnie jednomyślnie” - poinformował w rozmowie z TVN24 szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz. Premier uzyskał zapewnienie, że decyzja w sprawie pakietu będzie podjęta jednomyślnie, uwzględniając interesy wszystkich państw członkowskich.
„Chcemy zbudować pakiet, który będzie do zaakceptowania przez kraje biedniejsze – oznajmił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Brukseli. - Próba narzucenia pakietu oznacza, że go nigdy nie będzie. „Pakiet energetyczno-klimatyczny musi uwzględniać specyficzną sytuację poszczególnych krajów” – podkreślał. „Odetchnęliśmy z ulgą, bo jeśli chodzi o pakiet klimatyczny, niektóre państwa UE mogły znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji. Polska podjęła wysiłek zorganizowania sojuszu państw, które są w takiej sytuacji. Chcieliśmy mieć wpływ na ostateczne zapisy w tej kwestii” - tłumaczył premier Tusk.
Powyższe ustalenia to sukces polskiej delegacji, która wraz z ośmioma innymi krajami zbudowała sojusz w tej sprawie.
„Daliśmy sobie czas do grudnia, żeby przygotować pakiet energetyczno-klimatyczny, który nie spowoduje wzrostu cen energii - mówił premier. Na zakończenie konferencji prasowej w Brukseli powiedział: Tak, weto jest wciąż możliwe. Premier ma jednak nadzieję, że takiej konieczności nie będzie. 












