Reklama
Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska uważa rządowy cel za realistyczny „Początkowo planowaliśmy, że wydamy i rozliczymy 24 miliardy złotych”, powiedziała „Gazecie Wyborczej” Bieńkowska.
Rządowy plan przewiduje, że ponad 3,3 mld zł zostanie wydanych na dotacje dla firm. Z kolei województwa wydadzą 10 mld zł w ramach 16 własnych Regionalnych Programów Operacyjnych. Ponadto ponad miliard złotych ma zostać wydane w pięciu najbiedniejszych województwach, w ramach programu "Rozwój Polski Wschodniej". W tym roku znacznie przyspieszony ma zostać Program Operacyjny "Infrastruktura i Środowisko" – wydamy z niego aż 7,8 mld zł. Minister Bieńkowska liczy, że wreszcie ruszą wydatki na inwestycje kolejowe.
Duże kwoty maja być także wydane na interwencję na rynku pracy w ramach rządowego "pakietu antykryzysowego". Jak piszę „Gazeta Wyborcza”, unia ma finansować dziesiątki różnych form pomocy dla pracowników i firm: dofinansowanie zakładania mikroprzedsiębiorstw (590 mln zł do podziału na 15 województw), specjalne szkolenia i pośrednictwo pracy dla osób zwalnianych (blisko 1 mld zł), dofinansowanie studiów podyplomowych i szkoleń specjalistycznych itp. Unia ma nawet wypłacać specjalne "zasiłki relokacyjne" dla osób, którym udało się znaleźć pracę w innej miejscowości - i muszą się w związku z tym przeprowadzić (albo daleko dojeżdżać).
Według zamierzeń rządu Program Operacyjny "Kapitał Ludzki" ma stać się w 2010 r. jedną z najczęściej wykorzystywanych części funduszy unijnych. Program ten od ponad roku finansuje np. szkolenia dla pracowników czy dotacje na mikroprzedsiębiorstwa. W dwóch poprzednich latach wydano jego ramach ponad 5 mld zł. Umowy na dotacje zaś, które zawarto do 11 stycznia br., opiewają na ponad 16,5 mld złotych, pisze „Gazeta Wyborcza”. (tmw)












