Reklama
Jednak szefowie resortów finansów „27”, choć przyjęli konkluzje dotyczące finansowania przedsięwzięć przeciwdziałających zmianom klimatu, to nie podali żadnych liczb.
Polska domagała się włączenia do tego dokumentu punktu wyjaśniającego podział obciążeń. Argumentowała, że nie podejmując decyzji o podziale kosztów między państwa członkowskie, Unia wysyła zły sygnał dotyczący porozumienia, jakie w wyniku negocjacji osiągnięto w sprawie pomocy krajom trzecim w zwalczaniu zmian klimatycznych.
Według czeskiej prezydencji, propozycja ministrów finansów jest bardzo ogólna i nie wykracza poza ustalenia, jakie na początku miesiąca przyjęli unijni ministrowie środowiska.
Dokumenty obu Rad UE cedują podjęcie ostatecznej decyzji na przywódców 27 państw członkowskich. Wiosenny szczyt UE rozpocznie się w Brukseli 19 marca.
Większość państw członkowskich zgadza się z propozycjami zawartymi w konkluzjach, jednak różnią się w kwestii nacisku, jaki należy położyć na finansowanie przeciwdziałania zmianom klimatycznym i jego wpływ zarówno na państwa UE jak i na kraje rozwijające się.
Polska domaga się bardziej ukierunkowanych propozycji wskazujących implikacje, jakie państwom europejskim przyniesie porozumienie w sprawie klimatu.
Kraje Unii będą musiały bowiem podjąć wysiłek finansowy, żeby wypełnić niezbędne zobowiązania – szacuje się, że do 2030 roku potrzeba będzie 200 mld dolarów po to tylko, by utrzymać emisję CO2 na obecnym poziomie.
Przedstawiciel Polski powiedział EurActiv, że polski rząd chciałby, żeby Unia jasno zdefiniowała zakres pomocy, jakiej krajom rozwijającym się mają udzielić państwa uprzemysłowione. Następnym krokiem byłoby określenie kryteriów, zgodnie z którymi kraje członkowskie podzielą się między sobą obciążeniami związanymi z tą pomocą.
Według polskiego urzędnika, te kryteriami mogłyby zawierać np. dochód narodowy brutto lub emisje zanieczyszczeń na głowę mieszkańca. „Chcemy zachęcić kraje członkowskie do dyskusji na ten temat, zamiast jej przekładania” – powiedział podkreślając, że wewnątrz unijne uzgodnienia muszą zapaść przed przystąpieniem Unii do międzynarodowych negocjacji dotyczących zmian klimatu.
Jednak państwa UE wykluczały dotychczas jakiekolwiek zobowiązania finansowe na tym etapie negocjacji nowego porozumienia klimatycznego prowadzonych w ramach ONZ. Ich zdaniem, jest na to za wcześnie zwłaszcza, że swojego stanowiska w tej sprawie nie przedstawiły jeszcze Stany Zjednoczone.
Obecnie Polskę wspierają jedynie Węgry i Litwa. Państwa te uważają, że kryteria podziału obciążeń wewnątrz Unii powinny zostać uzgodnione przy pierwszej możliwej okazji. (bea)












