Reklama
Zdaniem polskiego premiera inwestycje w badania naukowe i wiedzę, choć ważne, mają znaczenie drugorzędne. „Podstawą sprawnie funkcjonującej gospodarki rynkowej jest dobrze rozwinięta infrastruktura. Istniejące na europejskim rynku wąskie gardła hamują wzrost gospodarczy i blokują potencjał 500 mln obywateli. Z tego względu kluczowe wydaje się uwzględnienie w strategii pt. "Europa 2020" wskaźnika infrastruktury”, podkreślił Tusk w liście do unijnych przywódców.
Premier argumentuje, że w zeszłym roku Unia Europejska przeznaczyła w planie antykryzysowym 1 mld euro na rozwój szerokopasmowego Internetu, podczas gdy Stany Zjednoczone wygospodarowały na ten sam cel 7 mld dol.
W podobnym tonie wypowiedział się w liście do Van Rompuya premier Włoch Silvio Berlusconi. Szef włoskiego rządu także przekonuje do umieszczenia w nowej unijnej strategii gospodarczej Europa 2020 inwestycji w wielkie projekty infrastrukturalne. "Jest ważne dla Włoch, by rozpocząć wielkie projekty infrastrukturalne tak, by przyczynić się nie tylko do wzrostu w średnim i długim okresie, ale też dać odczuwalny sygnał spójności i integracji w Europie", napisał Berlusconi w liście, do którego dotarła Polska Agencja Prasowa.
Celem strategii UE 2020 jest bardziej ekologiczny wzrost gospodarczy, który jednocześnie sprzyjał będzie włączeniu społecznemu. W wersji zaproponowanej przez Komisję Europejską strategia ma trzy popierane przez wszystkie kraje unii priorytety: inteligentny wzrost oznaczający rozwój gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach, wspieranie gospodarki niskoemisyjnej, sprzyjanie włączeniu społecznemu, czyli wysoki poziom zatrudnienia. Kontrowersje wzbudza jednak pięc konkretnych celów strategii, w tym m. in. wzrost zatrudnienia do 75 proc., wzrost nakładów na badania i rozwój do 3 proc. PKB oraz 20-proc. redukcja emisji CO2. (tmw)












