Reklama
Opel stara się w krajach europejskich o poręczenia lub kredyty w wysokości 3,3 mld euro.
General Motors, podobnie jak wiele innych koncernów samochodowych, boryka się z dramatycznym spadkiem sprzedaży nowych aut. KE uważa jednak, że nie dzieje się tak tylko na skutek kryzysu gospodarczego. Niemiecki komisarz UE ds. przemysłu Guenter Verheugen niedawno zarzucił szefostwu w Detroit błędy w zarządzaniu, które sprowadziły na firmę kłopoty.
Decyzja w sprawie pomocy dla GM zapadła podczas specjalnego spotkania ministrów z poszczególnych krajów Unii z przedstawicielami amerykańskiego szefostwa koncernu GM z Detroit, które w piątek zorganizowała Komisja Europejska.
W ten sposób KE zamierzała nie tylko zapobiec rywalizacji siedmiu państw członkowskich (Niemcy, Polska, Wielka Brytania, Belgia, Portugalia, Szwecja i Hiszpania) chcących ratować swoje fabryki, ale przede wszystkim poznać plany amerykańskiej firmy co do przyszłości jej zakładów w krajach członkowskich Unii. Fabryki GM działające pod markami Opel, Vauxhall i Saab (80 proc. działalności koncernu przypada na Opla), zatrudniają w Europie ok. 55 tysięcy osób.
„Wszyscy uczestnicy (...) potwierdzili potrzebę spójnego i skoordynowanego politycznego podejścia wobec europejskiego przemysłu samochodowego” – przytacza tvn24 konkluzje KE ze spotkania. Unijni ministrowie zgodzili się nie podejmować żadnych działań w kraju zanim zamierzenia te nie zostaną skoordynowane z pozostałymi zainteresowanymi państwami Unii, a Komisja uznała, że wszystkie cele spotkania zostały osiągnięte.
Załamanie produkcji dotknęło także gliwicką fabrykę Opla, która w końcu grudnia zatrudniała ok. 2850 pracowników. Ostatnio dyrekcja zapowiedziała zwolnienia kolejnych 250 pracowników (od jesieni zatrudnienie zmniejszyło się tam o podobną liczbę osób), a z systemu trzyzmianowego na dwuzmianowy fabryka przeszła już wcześniej.
Korolec uważa jednak, że leżące w specjalnej strefie ekonomicznej gliwickie zakłady są i tak w lepszej sytuacji niż wiele innych. „Fabryka Opla w Gliwicach jest w sytuacji zupełnie wyjątkowej w stosunku do innych fabryk General Motors w Europie. W ramach pomocy regionalnej ta fabryka może skorzystać z pomocy rzędu ok. 145 mln euro” – zwrócił uwagę. "Nie wiem, czy gdziekolwiek indziej w Europie taka pomoc regionalna w stosunku do którejkolwiek z fabryk Opla jest w tej chwili możliwa" - dodał. (bea)












