Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Parlament Europejski przyjął pakiet klimatyczno-energetyczny

foto: Parlament Europejski

18.12.2008
PE poparł pakiet klimatyczno-energetyczny, nie zgodził się natomiast ze stanowiskiem państw członkowskich w sprawie dyrektywy dotyczącej organizacji czasu pracy - podały służby prasowe PE.

Reklama

Przyjęty pakiet klimatyczno-energetyczny zakłada, że do 2020 roku Unia Europejska ograniczy emisję gazów cieplarnianych o 20 proc., zwiększy udział źródeł odnawialnych w bilansie energetycznym do 20 proc. i o 20 proc. poniesie efektywność energetyczną. 

Europarlamentarzyści uznali natomiast, że tydzień pracy ma mieć – bez żadnych wyjątków - 48 godzin. Nie zgodzili się tym samym na propozycję Rady UE, żeby można go było przedłużyć – za zgodą pracownika - nawet do 65 godzin.

W skład przyjętego przez PE pakietu energetyczno-klimatycznego wchodzi sześć projektów aktów prawnych, z których cztery Komisja Europejska przedstawiła w styczniu tego roku, a pozostałe dwa wcześniej, jednak prace nad nimi odbywały się teraz łącznie.

Na początku grudnia udało się uzyskać porozumienie w sprawie norm emisji dwutlenku węgla przez samochody, specyfikacji paliw oraz udziału energii ze źródeł odnawialnych. W przypadku pozostałych trzech kwestii: przeglądu systemu handlu emisjami (ETS), zobowiązań do redukcji emisji oraz instalacji przechwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS) – porozumienie osiągnęli szefowie państw i rządów na ostatnim szczycie w Brukseli. Zostało ono potem zatwierdzone podczas trójstronnego spotkania negocjatorów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji.

Natomiast jeśli chodzi o dyrektywę dotyczącą organizacji czasu pracy, to Parlament Europejski odrzucił wypracowany przez rządy  państw członkowskich kompromis w tej sprawie. Zakładał on między innym możliwość wydłużenia tygodnia pracy w Unii z obecnych 48 do nawet 65 godzin. Wprowadzał także tak zwany „bezczynny” czas dyżuru, który nie liczyłby się do czasu pracy (chyba że prawo w danym kraju stanowi inaczej). Propozycje te  wywołały gwałtowne protesty związków zawodowych.

Europosłowie opowiedzieli się w środę za 48 godzinnym tygodniem pracy i rezygnacją z klauzul wyłączających najpóźniej w ciągu trzech lat. Ponadto uznali, że czas, w którym pracownik pozostaje w gotowości do pracy (np. dyżur) powinien być wliczany do tygodniowego wymiaru czasu pracy.

"To jest sukces wszystkich grup politycznych w parlamencie Europejskim, sukces całego Parlamentu. To zwycięstwo dwóch milionów lekarzy i studentów medycyny w całej UE. Rada będzie teraz mieć okazję zająć się sprawami nurtującymi obywateli Unii Europejskiej i przystąpić do konstruktywnych negocjacji pojednawczych (z Parlamentem Europejskim) – powiedział poseł-sprawozdawca, hiszpański socjalista Alejandro Cercas.

Wezwał też Komisję Europejską, żeby przestała popierać stanowisko Rady i przyjęła na siebie rolę rozjemcy.

„Proponowana dyrektywa, poprzez nowelizację istniejących przepisów, ma na celu zapewnienie równowagi między ochroną praw pracowniczych a umożliwieniem swobodnej organizacji czasu pracy przez pracodawców, a także uwzględnia orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Niestety, poważne różnice zdań między państwami członkowskimi a Parlamentem Europejskim uniemożliwiły zawarcie porozumienia i dlatego teraz projekt będzie omawiany w ramach postępowania pojednawczego, które jest ostatnim etapem procedury współdecydowania” – zapowiedział Parlament Europejski.

Klauzule wyłączającą (tzw. opt-out) uzyskała jako pierwsza – w 1993 roku -Wielka Brytania. Mogła dzięki temu nie stosować się do maksymalnego wymiaru (48-godzin) tygodnia pracy, o ile  pracownik zgodzi się pracować dłużej. Dziś korzysta z tego - w różnych sektorach - już 15 krajów członkowskich UE, w tym Polska. Klauzula wyłączająca może być stosowana w naszym kraju w sektorach, w których praktykowane są dyżury pracowników, np. w służbie zdrowia.

Opt-out jest Polsce potrzebny, dlatego podpisaliśmy się pod kompromisem zawartym w czerwcu przez kraje członkowskie - powiedział w środę wiceminister pracy Radosław Mleczko na konferencji prasowej w Brukseli po spotkaniu ministrów pracy "27", którzy zebrali się po głosowaniu w Parlamencie Europejskim.

Według portalu Onet, który powołuje się na informacje PAP, Mleczko podkreślił, że  nasz kraj opowiada się za możliwością przedłużenia tygodnia pracy do 65 godzin, żeby uniknąć ryzyka braków kadrowych w służbie zdrowia. Wyraził przy tym nadzieję, że uda się przekonać Parlament Europejski do zmiany stanowiska w sprawie dyrektywy o czasie pracy. (bea)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top