Reklama
"Nasz raport wskazuje, że potrzeba co najmniej 50 mld dolarów rocznie, żeby finansować adaptacje do zmian klimatycznych krajów rozwijających się" - powiedziała Heather Coleman, autorka raportu i doradca Oxfam.
Dokument przedstawiony podczas konferencji ONZ nt. zmian klimatu (COP 14) w Poznaniu wskazuje, że tę sumę można pozyskać na wsparcie krajów rozwijających się w dostosowaniu do zmian klimatycznych bez obciążania budżetów państw rozwiniętych.
Oxfam zwraca jednak uwagę, że gdyby się okazało, że negocjowany nowy ład klimatyczny nie zatrzyma wzrostu globalnej temperatury poniżej 2°C, to nawet 50 miliardów dolarów rocznie nie wystarczy.
Według tej organizacji, żeby zapewnić środki na adaptację krajów rozwijających się do skutków zmian klimatycznych, strony uczestniczące w negocjacjach ws. przeciwdziałania zmianom klimatu muszą jak najszybciej określić i poprzeć innowacyjne rynkowe mechanizmy finansowe.
Oxfam podkreśla, że już dziś dostępne są powiązane z redukcją emisji rozwiązania, dzięki którym można uzyskać dziesiątki miliardów dolarów na adaptację.
"Nawołujemy do utworzenia funduszu adaptacyjnego, ponieważ biedna ludność krajów rozwijających się jest najbardziej dotknięta skutkami zmian klimatycznych, chociaż jest w najmniejszych stopniu odpowiedzialna za spowodowanie tego problemu" - apelowała Coleman. Fundusz taki finansowałby m.in. budowę systemów ostrzegania przed żywiołami, ochronę wybrzeży i zbiorów przed powodziami i wichurami, których doświadcza wiele biednych krajów.
Autorka raportu przypomniała, że w ramach Protokołu z Kioto kraje rozwinięte, które podjęły się redukcji emisji, dziś otrzymują jej określony przydział za darmo. "Jeśli 7,5 proc. przydziałów emisji byłaby sprzedawana na międzynarodowej giełdzie, dałoby to ok. 52 mld dolarów w 2015 roku. Pieniądze te mogłyby być przeznaczone na mechanizmy wsparcia krajów rozwijających się w adaptacji do zmian klimatycznych" - powiedziała Coleman.
Jej zdaniem, takie mechanizmy finansowe mogą być w polityce klimatycznej po 2012 roku "bezpośrednio połączone z systemami redukcji emisji dwutlenku węgla, zapewniając, że obowiązek ich finansowania będzie wypełniany przez kraje najbardziej odpowiedzialne za emisje oraz dysponujące możliwościami ekonomicznymi".
Autorka raportu zwróciła także uwagę, że Protokół z Kioto nie obejmuje lotnictwa ani żeglugi, które – w jej opinii - "odpowiadają za największy wzrost emisji przez co wpływają na zmiany klimatu na świecie". Według szacunków Oxfam, sektory te w krajach bogatych są w stanie wygenerować dodatkowo 28 mld dolarów rocznie, które również mogłyby być przeznaczone na wspierania działań adaptacyjnych. (bea)













