Reklama
Łotewski minister finansów Andris Vilks przekazał w Brukseli wniosek komisarzowi UE ds. gospodarczych i walutowych Ollemu Rehnowi.
Ważny dzień dla Łotwy …
„To bardzo ważny dzień dla Łotwy” - podkreślił Vilks. Przypomniał, że spełnienie kryteriów umożliwiających przyjęcie wspólnej waluty było strategicznym celem jego kraju. Według łotewskiego ministra, jego kraj spełnia tzw. kryteria z Maastricht już od września zeszłego roku.
… i znak zaufania do euro
Komisarz Rehn ocenił na konferencji prasowej wniosek Łotwy, jako „znak zaufania do euro”. Pochwalił Łotwę za to, że w ciągu kilku lat, jakie upłynęły od czasu głębokiej recesji zdołała "przywrócić gospodarkę na właściwe tory" i osiągęła najwyższe tempo wzrostu PKB w całej UE.
W latach 2008–2009 łotewska gospodarka przez półtora roku skurczyła się o 21 proc. Jednak w tym roku deficyt budżetowy ma wynieść 1,1 proc., podczas gdy kryteria z Maastricht dopuszczają maksymalną wartość 3 proc. PKB. Według Vilksa, podobnymi osiągnięciami mogą pochwalić się - oprócz Łotwy - jedynie Estonia, Luksemburg i Austria.
Unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych przewiduje, że KE i EBC przedstawią raport konwergencji dla Łotwy na przełomie maja i czerwca.
Łotysze sceptyczni
Jednak mieszkańcy Łotwy nie są skłonni do entuzjazmu z powodu perspektywy przyjęcia wspólnej, europejskiej waluty. Aż dwie trzecie opowiada się przeciwko rezygnacji z narodowej waluty – łata, obawiając się gwałtownego wzrostu cen. Jako przykład podają sąsiednią Estonię, gdzie po przejęcia euro w styczniu 2011 roku, ceny wzrosły średnio o 5 proc.
Jeśli Łotwa wejdzie do strefy euro 1 stycznia przyszłego roku, to 18. krajem eurolandu stanie się trzy lata później niż sąsiednia Estonia. Następna ma być Litwa, której rząd planuje przyjęcie euro w 2015 roku.
Polska na początku drogi
Polska tymczasem rozpoczyna dopiero debatę dotyczącą przystąpienia do strefy euro. Prezydent Bronisław Komorowski zaproponował, żeby odejść od wyznaczania jakiejkolwiek daty wystąpienia o członkostwo w strefie, jak najszybciej podjąć natomiast działania na rzecz spełnienia kryteriów z Maastricht.
W opinii premiera Donalda Tuska, perspektywa wejścia Polski do strefy euro jest czytelna, ale "jest ona na lata, a nie na miesiące”. „Decyzja powinna zapaść, kiedy będziemy mieli 100-procentową pewność, że nie będzie to ze stratą dla obywateli” - podkreślił.
Według prognoz ekonomistów, najbardziej prawdopodobną datą wejścia Polski do eurolandu jest rok 2019. (bba)













