Reklama
W opublikowanym pod koniec ubiegłego tygodnia sprawozdaniu Eurostat poinformował, że żaden z krajów Eurolandu nie osiągnie ogólnounijnego celu, jakim jest utrzymanie inflacji poniżej poziomu 2 proc.
Zdaniem Eurostatu przyczyną wzrostu inflacji są przede wszystkim nieustannie rosnące ceny żywności i paliw, które wpływają negatywnie także na inne wskaźniki ekonomiczne. Jak poinformowała w miniony wtorek Komisja Europejska, aktywność gospodarcza w UE i w strefie euro nadal spada i znajduje się już poniżej przeciętnego poziomu z ostatnich lat. Opierając się na wskaźniku klimatu koniunktury (BCI) można stwierdzić, że odpowiedzialne za to są ogólny wzrost popytu i znacząco malejące oczekiwania eksportowe.
Poziom nastroju przedsiębiorców i konsumentów obniżył sie w całej UE o 5,8 proc. A w strefie euro o 5,3 proc. I osiągnął najniższą wartość od marca 2003 roku. Duże państwa członkowskie jak Włochy i Wielka Brytania zanotowały najboleśniejsze spadki (odpowiednio o 9,6 proc. i o 7,2 proc).
W Wielkiej Brytanii, w latach 90-tych jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek Europy, pojawiło się widmo recesji. Według najnowszych danych opublikowanych w czwartek przez brytyjski urząd statystyczny gospodarka Wielkiej Brytanii notuje obecnie najwolniejszy wzrost gospodarczy od 2001 roku. Brytyjskie PKB wzrosło w ostanich trzech miesiącach zaledwie o 0,2 proc. W całym roku oczekuje się wzrostu PKB o 1,8 proc.
Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii i tak będzie szybszy niż strefy euro (1,7 proc.), Stanów Zjednoczonych (1,3 proc.) i Japonii (1,5 proc.). (tmw)













