Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Niemcy, Francja i Wielka Brytania przeciw, Belgia za unijnym podatkiem, a Polska za debatą w tej sprawie

źródło: MSZ

11.08.2010
Paryż, Berlin i Londyn skrytykowały, a Belgia pochwaliła we wtorek pomysł unijnego podatku, który zasiliłby budżet UE umożliwiając obniżenie składek państw członkowskich do wspólnego budżetu - podały za PAP media elektroniczne dodając, że Polska opowiada się za dyskusją zapowiedzianą przez komisarza UE ds. budżetu Janusza Lewandowskiego.

Reklama

"Oczywiście musimy zobaczyć konkretne propozycje i wyliczenia, ale to dobrze, że KE chce zastanowić się, jak wzmocnić dochody UE. Jest przecież presja, aby ciąć składki" – cytuje za PAP gazeta.pl słowa polskiego ministra ds. europejskich Mikołaja Dowgielewicza. Minister przestrzegł przy tym przed nadmierną krytyką propozycji polskiego komisarza i podkreślił, że Polsce - która korzysta z budżetu UE - zależy na tym, by szukać sposobów jego zwiększenia.

W poniedziałkowym w wywiadzie dla "Financial Times Deutschland” Lewandowski - który we wrześniu ma przedstawić przegląd unijnego budżetu - powiedział, że wobec niechęci państw, przede wszystkim największych płatników, do płacenia wyższych składek, zamierza przedstawić kilka propozycji, w tym wprowadzenie unijnego podatku – przypomina gazeta.pl.

Lewandowski uważa, że w czasie kryzysu, gdy państwa UE mają problemy ze zwiększonymi deficytami, powinno się podjąć debatę o ustanowieniu własnego źródła dochodu UE, żeby w ten sposób zapewnić UE środki na realizację ambitnych celów.

Pomysł polskiego komisarza poparł sekretarz ds. budżetu Belgii, która w tym półroczu przewodniczy pracom Unii. "Zawsze byłem obrońcą idei utworzenia własnego źródła dochodu UE" - powiedział Melchior Wathelet, cytowany przez agencję Belga, którego wypowiedź przytacza portal Gazety Wyborczej.

Zdaniem belgijskiego ministra, obecny system finansowania budżetu UE - przede wszystkim ze składek państw członkowskich płaconych z ich budżetów narodowych, a obliczanych na podstawie zamożności kraju - "nie jest zdrowy". Wyjaśnił, że chodzi głównie o rabaty wywalczone przez niektóre kraje, przede wszystkim przez Wielką Brytanię. "Posiadanie własnego systemu finansowania budżetu UE byłoby bardziej sprawiedliwe" – ocenił Wathelet.

Tymczasem Wielka Brytania, Niemcy i Francja gwałtownie się temu pomysłowi przeciwstawiły.

"Rząd sprzeciwia się każdemu bezpośredniemu podatkowi, który finansowałby UE" – zapowiedział we wtorkowym komunikacie brytyjski podsekretarz stanu lord James Sassoon. "Wielka Brytania uważa, że polityka podatkowa musi być określana na poziomie narodowym krajów członkowskich, i zawetowałaby każdy projekt tego typu" – cytuje go za PAP gazeta.pl.

"Propozycja wprowadzenia podatku europejskiego jest sprzeczna ze stanowiskiem rządu, wpisanym w umowę koalicyjną" - już w poniedziałek oświadczył rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów.

Również francuski sekretarz ds. europejskich Pierre Lellouche sprzeciwił się idei wprowadzenia unijnego podatku. Propozycję Lewandowskiego ocenił jako "kompletnie nieszczęśliwy". "Każdy dodatkowy podatek jest dziś źle widziany i nadszedł czas, by nie tylko kraje członkowskie, ale i instytucje europejskie zaczęły oszczędzać" – przytacza portal za AFP wtorkową wypowiedź Lellouche`a.

Przypomina też Lewandowskiego, który zapowiedział, że przedstawi kilka możliwych opcji - wraz z precyzyjnymi wyliczeniami, ile unijna kasa zyskałaby na wprowadzeniu każdej z nich. Wśród tych opcji ma być podatek od transakcji finansowych i opłat bankowych, wpływy z handlu prawami do emisji CO2, przejęcie części VAT (np. kilku punktów procentowych), czy podatek europejski w postaci tzw. opłaty lotniczej (płacony przy zakupie biletu). Komisarz podkreślił, że nie chodzi o zniesienie składek, tylko o wygenerowanie nowych 20-30 mld euro rocznie.

"Widzę tendencję, że daje się obronić w opinii publicznej podatek od transakcji finansowych czy inna forma opodatkowania sektora finansowego. Z natury jestem liberałem, więc nie chcę widzieć w tym tylko aktywizmu politycznego pod publiczkę. Ale tego typu podatek, jeśli nie szedłby do kasy narodowej, mógłby zasilić budżet europejski i obronić się w oczach ludzi" – cytuje gazeta.pl za PAP słowa Lewandowskiego.

"Nam potrzebne jest rocznie 130-140 mld euro i europejski podatek byłby wydajnym źródłem finansowania budżetu UE, wyręczającym wpłaty z budżetów narodowych. O ile ministrowie finansów - co widać - sami chcieliby mieć nowe źródło dochodu i położyć rękę np. na podatku od transakcji finansowych, to jednocześnie widać chęć zmniejszenia składek do unijnej kasy. Mówią więc KE: szukajcie, może coś znajdziecie, byle nam to zmniejszyło wpłaty z budżetów narodowych" – dodał unijny komisarz ds. budżetu.

Konkretna propozycja budżetu UE na lata 2014-20 (Parlament Europejski apeluje o skrócenie siedmiolatki do pięciu lat, na lata 2014-2018) ma zostać przedstawiona w połowie przyszłego roku, w czasie kiedy Polska będzie obejmować prezydencję w UE.

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top