Reklama
Także inne niemieckie media ze sceptycyzmem oceniają wyniki wczorajszego szczytu. Tygodnik "Der Spiegel" na swojej stronie internetowej przypomina, że pakt fiskalny był oczkiem w głowie Angeli Merkel. Zanim jednak pakt wejdzie w życie, musi pokonać jeszcze wiele przeszkód. Jedna z nich już czeka za rogiem – za trzy miesiące odbywają się wybory prezydenckie we Francji. Główny rywal Nicolasa Sarkozy’ego, socjalista François Hollande, zapowiedział już, że chciałby renegocjować pakt.
EurActiv.com z Brukseli podkreśla fakt, że 25 państw UE przystępuje do paktu wprowadzanego przez Niemcy. Włoski dziennik "Corriere della Sera" szczyt ocenia natomiast pozytywnie, zauważając także rolę Polski i jej „sukces” wobec stanowiska Francji.
Francuski portal EurActiv.fr dostrzega, że pakt fiskalny dostał wprawdzie zielone światło, jednak przejazd przez skrzyżowanie jest nadal niebezpieczny. A prezydent Sarkozy, zwracając się do dziennikarzy, powiedział, iż w czasie szczytu nie zostało powiedziane nic, czego oni by już nie wiedzieli. "Od dwóch lat każdy kolejny szczyt dorzuca swój rozdział do melodramatu, który rozgrywa się w strefie euro" - zauważa portal.
Brytyjski "The Times" zauważa sarkastycznie, że pozycja premiera Davida Camerona pogorszyła się nawet na oficjalnych zdjęciach. Wcześnie stojący w pierwszym rzędzie, tuż obok prezydenta Francji, teraz musi się zadowolić dalszą pozycją. Jedynej pociechy może upatrywać w tym, że Wielka Brytania nie jest jedynym krajem wyłamującym się z podpisania paktu. Londyn może liczyć na weto czeskiego prezydenta Vaclava Klausa.
Jak zauważa portal EurActiv.cz niewykluczone jednak, że jego kraj przystąpi do paktu nieco później. Za rok odbędą się nad Wełtawą kolejne wybory prezydenckie. (mg)












