Reklama
Z danych za ostatnie 20 lat uzyskanych w szpitalach w Europie i Stanach Zjednoczonych wynika, że chodziki dla dzieci stanowią poważne zagrożenie – co roku udziela się pomocy tysiącom niemowląt z urazami spowodowanymi przez te urządzenia. Jak poinformowała Komisja Europejska, badania w Australii wskazują, że co najmniej co trzecie dziecko używające chodzika doświadcza urazu. Dane z Portugalii wskazują, że 850 dzieci w wieku od 7 do 15 miesięcy wymaga pomocy z powodu urazów związanych z używaniem chodzików. Połowa przypadków to upadki ze schodów, a ponad 60 proc. urazów dotyczy głowy.
Komisja przytacza także badania brytyjskiego Towarzystwa Zapobiegania Wypadkom u Dzieci (Child Accident Prevention Trust), z których wynika, że chodziki powodują więcej urazów u dzieci niż jakikolwiek inny produkt służący do opieki nad dziećmi – w 2002 r. hospitalizowano ponad 2.350 dzieci, które ucierpiały w wypadkach spowodowanych przez chodziki. Prawie 70 proc. z nich miało poniżej jednego roku. Według danych ze szpitala uniwersyteckiego w Tuluzie (Centre Hospitalier Universitaire de Toulouse) z lat 2003-2006 na pediatryczny oddział urazowy przyjęto 178 dzieci w wieku od 7 do 12 miesięcy, które ucierpiały w wyniku upadku przy korzystaniu z chodzika.
W ramach normy UE wprowadza się wymóg testów stabilności na etapie produkcji oraz obowiązek projektowania chodzików w sposób ograniczający ryzyko urazów. Podczas posiedzenia Komitetu ds. Ogólnego Bezpieczeństwa Produktów w listopadzie 2008 r. państwa członkowskie poparły wniosek komisji zmierzający do wprowadzenia tej normy. Wniosek ten poparł również Parlament Europejski. Norma będzie stanowić jasny, łatwo dostępny i jednoznaczny dokument odniesienia w kwestii bezpieczeństwa dla wszystkich podmiotów gospodarczych i organów nadzoru rynku, mający zastosowanie przy produkcji, imporcie i kontroli chodzików dla dzieci.
„Przyjęta przez nas norma przyczyni się do ochrony bezpieczeństwa najmłodszych i najbardziej bezbronnych obywateli UE. Jakkolwiek głównym i najpewniejszym sposobem ochrony dziecka jest nadzór ze strony rodziców lub innych osób dorosłych, to środki zapobiegawcze przy produkcji artykułów dla dzieci również mają zasadnicze znaczenie”, stwierdziła komisarz UE ds. konsumentów Meglena Kunewa.
Normę opracował Europejski Komitet Normalizacyjny (CEN). Jest ona już stosowana przez organy nadzoru handlowego w państwach członkowskich przy kontrolowaniu rynku pod kątem niebezpiecznych produktów dla dzieci. Przestrzeganie tego typu norm UE jest dobrowolne; produkt wytworzony zgodnie z normą opublikowaną w Dzienniku Urzędowym UE jest uznawany za bezpieczny, natomiast jeśli producent zdecyduje się nie przestrzegać normy UE, to ma obowiązek zagwarantować, że jego produkt spełnia co najmniej takie same wymogi i poziomy bezpieczeństwa, jak przewidziane w normie. Wiąże się to z uciążliwym wymogiem zastosowania dodatkowych, konkretnych procedur certyfikacji, czego można uniknąć przez proste zastosowanie normy UE. Prowadzi to zwykle do powszechnego stosowania norm UE w danej branży.
Główne ryzyko stosowania chodzika wiąże się z możliwością jego wywrócenia się. W związku z tym w nowej normie przewidziano testy i wymogi dotyczące stabilności, które mają temu zapobiegać. Nowa norma określa wymogi i testy stosowane w produkcji chodzików, ograniczające dziecku możliwość sięgania po niebezpieczne przedmioty i zmniejszające ryzyko upadku w miejscach mogących powodować niestabilność (jak schody lub progi).
Jak podkreśla komisja, szczególne znaczenie dla zapewnienia bezpiecznego stosowania chodzików mają ostrzeżenia i instrukcje skierowane do osób dorosłych, ponieważ to na nich spoczywa ostatecznie odpowiedzialność za zapewnienie dziecku maksymalnie bezpiecznego otoczenia. Ponadto chodziki nie są urządzeniami do nauki chodzenia, a ich długotrwałe stosowanie może zaburzyć naturalny rozwój umiejętności chodzenia u dziecka.
Z tego powodu w normie przewidziano również wymóg dołączania do chodzików instrukcji zwracających osobom dorosłym uwagę na fakt, że produkt ten nie jest przeznaczony dla dzieci powyżej określonej wagi ani dla dzieci, które nie potrafią jeszcze siedzieć bez pomocy. (tmw)












