Reklama
W aktualnej perspektywie finansowej (2007-2013) Węgry mogłyby liczyć na unijne fundusze w wysokości 8,6 miliarda euro. Sankcje mają zostać wprowadzone w styczniu 2013 roku – wynika z wewnętrznego dokumentu Komisji, do którego dotarł EurActiv.sk.
"Proporcjonalna" sankcja
Rzecnicy Komisji Europejskiej, zapytani przez EurActiv.com, nie zdementowali tej informacji.
Amadeu Altafaj, rzecznik ds. ekonomicznych, powiedział w rozmowie z EurActiv.com, że regulacje dotyczące funduszu spójności pozwalają na częściowe lub całkowite zamrożenie przyznanych funduszy regionalnych planowanych do wypłaty na następny rok (w przypadku Węgier dotyczyłoby to roku 2013). Rzecznik nie wymienił żadnych liczb, ale podkreślił, że zgodnie z unijnym prawem, sankcja ma być „proporcjonalna”.
Węgry jako straszak
Po raz pierwszy w wypadku Węgier Komisja zamierza wykorzystać nowe zasady zapisane w pakcie stabilności i wzrostu. Już w połowie stycznia Komisja zarzuciła rządowi Orbána brak kontroli nad deficytem budżetowym. Grożące sankcje mają zmobilizować Budapeszt do zmniejszenia deficytu budżetowego poniżej 3 procent PKB.
Unijny komisarz ds. gospodarki Olli Rehn chce posłużyć się Węgrami także jako przykładem, aby pokazać, że zamierza on konsekwentnie korzystać z instrumentów, jakie daje mu tzw. sześciopak, czyli pakiet aktów prawnych mających na celu wzmocnienie zarządzania gospodarczego w UE. Obowiązuje on od grudnia 2011 roku.
"Sześciopak" funkcjonuje
„Sześciopak już funkcjonuje. Daje on Komisji Europejskiej odpowiednie środki, by występować przeciwko krajom, które nie zmniejszają swoich deficytów i nie zmniejszają zadłużenia. Dyscyplina budżetowa jest niezbędnym warunkiem potrzebnym do odbudowy zaufania w nasze finanse. Dotrzymuję słowa: Będę w pełni wykorzystywał nowe, silne instrumenty już od pierwszego dnia” – mówił Rehn w połowie stycznia w Brukseli.
Jeszcze kilka tygodni temu na „liście Komisji” była też Polska, Belgia, Cypr i Malta. Te kraje jednak, według Komisji, zastosowały skuteczne środki. Dlatego wobec tych czterech państw nie planuje się obecnie żadnych kroków związanych z przekroczeniem deficytu budżetowego. Jednak Komisja ma nadal bacznie przyglądać się ich budżetom. (mg)













