Reklama
Nie jest też wyjątkiem jeśli chodzi o wznowioną wobec niej w zeszłym roku procedurę nadmiernego deficytu - obecnie w tej samej sytuacji znalazło się aż 24 z 27 państw członkowskich UE. Część z nich ma problemy z dotrzymaniem narzuconego przez KE terminu zrównoważenia budżetu.
"Uzgodniony przez Radę UE termin dla Polski na poprawę nadmiernego deficytu, to rok 2012” – cytuje za PAP oświadczenie rzecznika KE ds. gospodarczych i walutowych Amadeu Altafaja Tardio portal bankier.pl. „Dlatego wydaje się, że polskie plany nie są zgodne z obowiązującymi zaleceniami" – dodał rzecznik.
Altafaj Tardio zapowiedział, że "jeśli i gdy się to potwierdzi, Komisja oceni sytuację, biorąc pod uwagę wszystkie istotne czynniki". Przypomniał także, że zgodnie z obowiązującym prawem "wyłącznie Rada UE może zmienić tę datę na wniosek Komisji Europejskiej".
Tymczasem przedstawiając w czwartek w Sejmie projekt budżetu na przyszły rok minister Rostowski zapowiedział, że deficyt sektora finansów publicznych, liczony według unijnej definicji, powinien wynieść w 2011 roku 6,5 proc. PKB, w 2012 - 4,5 proc. PKB i dopiero w 2013 roku ma osiągnąć 2,9 proc. PKB.
"W 2011 roku - według naszej definicji krajowej - deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 5 proc. PKB, w 2012 roku - 2,8 proc. PKB, a 2013 roku - 1,4 proc. PKB" - podkreślił minister finansów.
Wznawiając w czerwcu procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski, KE zaleciła - co potem potwierdziła rada ministrów finansów "27" - że do 2012 roku Polska musi zmniejszyć deficyt finansów publicznych do wymaganego w Traktacie z Maastricht limitu 3 proc. PKB (ta wartość jest jednym z kryteriów wejścia do strefy euro), a jej deficyt ma spadać średnio o 1,25-1,5 pkt proc. PKB rocznie, począwszy od 2010 roku.













