Reklama
Unijni przywódcy mają się też zająć niestabilnymi finansami Hiszpanii i Portugalii, a także niebezpieczną sytuacją w Irlandii i we Włoszech. Swoją obecność na szczycie zapowiedział m.in. prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet
Grecja, od wielu miesięcy pogrążona w poważnym kryzysie, stanęła na skraju bankructwa – oceniają eksperci w mediach elektronicznych. Dług tego państwa wynosi już prawie 300 miliardów euro, a deficyt budżetowy przekroczył w zeszłym roku 12 procent PKB (dopuszczalny w strefie euro deficyt, to nie więcej niż 3 proc.).
Unia Europejska naciska na Ateny, by drastycznie ograniczyły wydatki po ujawnieniu -ukrywanej dotychczas dziury budżetowej - która grozi destabilizacją wspólnej waluty i rynków finansowych. Greckie władze zdecydowały się w związku z tym zamrozić płace budżetówki, wprowadzić zmiany w systemie podatkowym i podnieść wiek emerytalny.
Według IAR, grecki minister finansów Georgios Papa-Konstantinu wyjaśniał, że reformy są niezbędne, żeby uchronić kraj przed katastrofą. "Rząd obiecał, że zrobi wszystko, by skutki tych reform nie dotknęły najbiedniejszych. I to właśnie robimy" - podkreślił.
W odpowiedzi na plan drastycznych cięć w wydatkach, tysiące pracowników budżetówki wyszły na ulice. Centrum Aten sparaliżował 24-godzinny strajk, który objął cały kraj. Zarówno w stolicy Grecji, jak i w innych miastach nieczynne były w środę urzędy, szkoły i szpitale. Stołeczne lotnisko odwołało większość lotów, a pasażerowie koczowali wewnątrz budynków.
Tymczasem – jak poinformował na swej stronie internetowej dziennik "Financial Times Deutschland” – udzielenie pomocy Grecji rozważają Niemcy. "Jeśli Grecja otrzyma pomoc, to tylko pod surowymi warunkami i wtedy, gdy grecki rząd dokona zasadniczej reformy państwa" - przytacza słowa zastępcy szefa frakcji CDU/CSU w Bundestagu Michaela Meistera portal finanse.pl. (bea)












