Reklama
Niemcy skrytykowały propozycję utworzenia funduszu przedstawioną przez prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego. Sceptycznie wobec tego pomysłu wypowiedziała się również Wielka Brytania.
Francuska minister finansów Christine Lagarde zaproponowała utworzenie europejskiego funduszu, by w ten sposób wesprzeć sektor bankowy. Lagarde stwierdziła, że funduszu pomocowego potrzebują szczególnie banki w małych państwach UE. Francuska minister nie wymieniła żadnych liczb. Jednak według unijnych urzędników fundusz ten mógłby zostać zasilony kwotą około 300 miliardów euro.
Niemcy sprzeciwiły się jednak temu planowi. Rzecznik niemieckiego ministra finansów Torsten Albig stwierdził, że jego kraj nie popiera tego pomysłu. Zamiast jednego wspólnego planu Berlin preferuje rozwiązania indywidualnie dobierane do każdego banku, który popadnie w finansowe kłopoty.
Francja zwołuje mini-szczyt UE
Tymczasem Francja w ramach swojego przewodnictwa w UE zwołała na sobotę 4 października mini-szczyt przedstawicieli europejskich państw grupy G8, aby podyskutować nad odpowiedzią wspólnoty na globalny kryzys finansowy. Brytyjski premier Gordon Brown i niemiecka kanclerz Angela Merkel wyrazili ponoć swoje wątpliwości co do ewentualnych wyników tego spotkania. Minister finansów Luksemburga Claude Juncker, który prawdopodobnie weźmie udział w szczycie jako przewodniczący Grupy Euro, opowiedział się za ujednoliceniem europejskich działań w tej sprawie. W tym zakresie Juncker wspierany jest też przez prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude’a Tricheta.
Francuski plan ratunkowy dla sektora bankowego przypomina nieco amerykański Plan Paulsona, który przewiduje pakiet ratunkowy o wartości 700 miliardów dolarów i przy którego uchwaleniu amerykański ustawodawca miał nieco problemów. Juncker powiedział niedawno, że unia nie zamierza naśladować działań USA zmierzających do pokonania kryzysu finansowego.
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso stwierdził, że globalny kryzys wymaga zaostrzenia nadzoru bankowego na szczeblu europejskim. Barroso odrzucił ostatnio porównanie kryzysów bankowych w USA i w Europie, i stwierdził, że oba są w dużej mierze wynikiem niezrównoważenia amerykańskiego budżetu. Szef komisji dodał, że jest to nauczka, by zachowywać „solidne i rozsądne reguły”, mające na celu zapewnienie stabilności budżetów. (tmw)










