Reklama
Sprawozdawca projektu w parlamencie, brytyjski eurodeputowany Chris Davies zaproponował, by 10 miliardów euro z funduszy zawartych w ramach europejskiego systemu handlu emisjami przeznaczyć na sfinansowanie wielkich projektów w tej dziedzinie.
Środki te pochodziłyby z rezerw systemu przeznaczonych dla nowych uczestników rynku, specjalnego funduszu praw do emisji, które przewidziane są dla nowych instalacji, które miałyby zostać wprowadzone do sytemu.
Mowa w tym wypadku o subwencjach w wysokości 10 miliardów euro, stwierdził Davies w poniedziałek (22 września) na konferencji, podczas której firma doradcza McKinsey przedstawiła wyniki nowych badań na temat zalet kosztowych wyłapywania i składowania CO2 (CCS). Prawa do emisji zostałyby oddane do dyspozycji elektrowniom węglowym o mocy ponad 300 megawatów.
Głosowanie na temat propozycji zmiany artykułu 32 projektu dyrektywy odbędzie się w komisji środowiska 7 października.
Jedną z zalet tego systemu będzie to, iż górna granica emisji CO2 przewidziana dla wszystkich 27 członków UE nie zostanie przekroczona, stwierdził Davies. W ten sposób zostanie zagwarantowane, że wartości graniczne zostaną zachowane.
Davies wskazywał, że zatwierdzone środki zostaną oddane do dyspozycji jedynie wówczas, gdy CO2 rzeczywiście będzie składowany pod ziemią. Pieniądze te nie tylko wesprą rozwój technologii, ale także przyczynią się do rzeczywistego zmniejszenia emisji CO2, stwierdził brytyjski deputowany, podkreślając, że w tym wypadku zaliczkowa wypłata nie wchodziłaby w grę.
Według Daviesa rozdział subwencji dokonywany byłby przez Europejski Bank Inwestycyjny. W ten sposób można byłoby zagwarantować, że inwestycje sektora prywatnego byłby w pełni zgodne z prawem i nikt nie wykorzystywałby systemu do osiągnięcia nielegalnych zysków.
Komisja Europejska za wykorzystaniem pomocy publicznej na rozwój technologii CCS
Podczas konferencji McKinseya unijny komisarz ds. energetyki Andris Piebalgs stwierdził, że środki na finansowanie poszczególnych projektów związanych z próbami technologii CCS powinny pochodzić od rządów państw członkowskich, ponieważ UE nie dysponuje na ten cel dodatkowymi środkami w budżecie. Dal do zrozumienia przy tym, że komisja jest gotowa zaakceptować finansowanie elektrowni CCS za pomocą pomocy publicznej.
W 2007 roku UE zobowiązała się do zbudowania 12 dużych elektrowni demonstracyjnych, które wykorzystywałyby technologię CCS przy produkcji elektryczności z węgla i gazu ziemnego.
Od tego czasu nie ustają debaty wokół finansowania tej technologii, bowiem znajduje się ona nadal w fazie rozwoju i jest ogromnie kosztowna.
Dalsze kroki:
- 7 października: głosowanie w komisji środowiska Parlamentu Europejskiego
- listopad-grudzień 2008: pierwsze czytanie na forum parlamentu
- grudzień 2008: spodziewane porozumienie polityczne w Radzie UE w kwestii całego pakietu związanego ze zmianami klimatu i energią, w tym także z technologią CCS. (tmw)













