Reklama
Aby przeczytać pełną wersję wywiadu, kliknij tutaj.
Potočnik powiedział, że czyste technologie, biotechnologie i nanotechnologie są tak istotne dla gospodarki jak technologie telekomunikacyjne w latach 90.
UE nie może przeoczyć tej okazji. Musi stać się prekursorem trzeciej rewolucji przemysłowej, zielonej rewolucji - podkreślił Potočnik.
W ubiegłym tygodniu Potočnik spotkał się w Brukseli z ministrami gospodarki i zgodził się, że by utrzymać w przyszłości konkurencyjność europejskich przedsiębiorców, potrzebny jest cały szereg „inteligentnych innowacji”, które finansowane byłyby ze środków partnerstwa publiczno-prywatnego.
Na badania i rozwój jako cześć programu „Fabryki dla przyszłości” oddane zostaną do dyspozycji 1,2 mld euro. Kolejny miliard euro otrzymają naukowcy pracujący nad stworzeniem budynku pasywnego energetycznie. Na głośny projekt „Green Car Initiative” przekazane zostanie 5 miliardów euro.
Pierwsze konkursy na projekty badawcze w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego oczekiwane są w lipcu. Komisja chciałaby do wiosny 2010 roku wdrożyć pierwsze projekty.
Komisarz powiedział, że dzięki wsparciu sektora prywatnego można zwiększyć prędkość i wydajność rozwoju zrównoważonych technologii. Stwierdził jednocześnie, że urzędy publiczne mogłyby pomóc w opracowaniu strategii i priorytetów badawczych, które przedsiębiorstwa mogłyby potem realizować.
Technologie o niskim współczynniku emisji CO2 reprezentują ważną część rynku przyszłości i będą stwarzać nowe miejsca pracy, a także dbać o zrównoważony wzrost. Jeśli europejskim firmom uda się objąć rolę prekursora w zakresie rozwoju „inteligentnych technologii” dotyczących zmian klimatu i kwestii energetycznych, będą również pierwszymi, które osiągną z tego tytułu zyski, stwierdził Potočnik.
Komisarz dodał, że inwestycje uczynią Europę bardziej atrakcyjną dla inwestorów i naukowców. (tmw)









