Reklama
Komisja Europejska dała Polsce czas do 12 września na przygotowanie nowych planów restrukturyzacji stoczni Gdynia i Szczecin. Ostrzega jednak, że jeśli nie znajdą się w nich wymagane zmiany, to zażąda zwrotu środków pomocy publicznej - szacowanej na ok. 5 mld zł- z odsetkami. Ostateczną decyzję KE ma podjąć w październiku.
Decyzję Komisji gazeta określa jako odroczenie egzekucji i chwilowy sukces. „Wyrok wciąż obowiązuje” – podkreśla. Zwraca uwagę, że KE negatywnie oceniła przedstawione przez rząd plany restrukturyzacji. „By trzymać się filmowo–kryminalnej terminologii, można powiedzieć, że nie pojawiły się żadne nowe dowody, które pozwalałyby spokojnie myśleć o złożeniu apelacji. Udało się jedynie zasiać nieco wątpliwości, że wykonanie wyroku byłoby najlepszym rozwiązaniem” – pisze „PB”.
Wyraża przy tym nadzieję, że w czasie „kupionych” przez polski rząd miesięcy uda „dopiąć” negocjacje z potencjalnymi inwestorami. „Skazaniec nie powinien jednak popadać w przesadną euforię, bo trzy miesiące to okres trzykrotnie krótszy, niż obecny rząd miał czasu na rozwiązanie tego problemu. O czasie zmarnowanym przez poprzednie ekipy nie ma już nawet co wspominać” – przestrzega gazeta.
„Odliczanie do egzekucji trwa i trudno oczekiwać, by we wrześniu telefon od gubernatora zabrzmiał ponownie” – konkluduje komentator „Pulsu Biznesu”. (b)













